Oficjalnie dymisja Piotra Naimskiego, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej – ogłoszona niespodziewanie w środę wieczorem – to „rekonfiguracja”. W kuluarach mówi się jednak, że od dawna pojawiały się napięcia między nim a innymi ministrami i jego wyrzucenie było kwestią czasu. Naimski był też w ostrym sporze z prezesem PKN Orlen Danielem Obajtkiem w sprawie fuzji Orlenu i Lotosu. – Emocje narastały od miesięcy – słyszymy w PiS.

Co teraz? Dymisja doprowadzi do nowego rozdania, jeśli chodzi o kwestie energetyczne. A to paradoksalnie może wygasić wewnętrzne konflikty w rządzie – przynajmniej na jakiś czas.

Czytaj więcej

Dymisja Piotra Naimskiego ma wyciszyć spory w PiS

Z naszych rozmów wynika, że najpewniej Naimski nie będzie miał bezpośredniego następcy w Kancelarii Premiera, a sprawy, którymi się zajmował, mogą trafić do jednego z ministerstw – np. klimatu lub rozwoju.

W PiS wraca też dyskusja dotycząca ponownego powołania odrębnego ministerstwa energetyki, ale szanse na to są niewielkie. Do rządu może za to wrócić – jako wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za węgiel – Krzysztof Tchórzewski. Sprawa nie jest jeszcze sfinalizowana, chociaż z naszych informacji wynika, że wicepremier Jacek Sasin nie jest zadowolony z pracy wiceministra Piotra Pyzika, który teraz odpowiada za ten sektor.

Naimski odpowiadał w rządzie za operatorów sieci elektroenergetycznej, gazowej oraz naftowej. Pilotował budowę gazociągu Baltic Pipe (ma być uruchomiony we wrześniu) oraz wybór partnera dla pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce. Ten ostatni projekt ma być kontynuowany, mimo że Daniel Obajtek optuje za budową małych reaktorów jądrowych. Na duży projekt jest jednak zdecydowany wicepremier Sasin.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Nocna zmiana w energetyce

W grze o atom są Francuzi z EDF, Koreańczycy z KHNP oraz Amerykanie z Westing- house. Obecnie Polska jest na etapie realizacji umowy międzyrządowej ze Stanami Zjednoczonymi. Przewiduje ona, że pod koniec sierpnia zostanie przedstawiony raport, który zawierać będzie amerykańską ofertę dla Polski w zakresie udziału w budowie elektrowni atomowej. Ma to być podstawą do ostatecznego wyboru partnera, co według planów miało sfinalizować się do końca tego roku.

Wszystko wskazuje na to, że wyrzucenie Naimskiego i poszukiwania jego następcy ten proces opóźnią. Dlaczego? Jeśli dojdzie do zmiany umocowania pełnomocnika, konieczne będą zmiany w prawie, a więc działach administracji rządowej – a to potrwa. Atom będzie musiał poczekać.