Reklama

Dymisja Piotra Naimskiego ma wyciszyć spory w PiS

Dla opozycji odejście pełnomocnika ds. strategicznej infrastruktury energetycznej to kolejny sygnał chaosu w obozie PiS. A w partii mówi się o możliwości wyciszenia sporów.
Politycy opozycji zwracają uwagę na informacje, że Piotr Naimski przegrał polityczne starcie z preze

Politycy opozycji zwracają uwagę na informacje, że Piotr Naimski przegrał polityczne starcie z prezesem PKN Orlen Danielem Obajtkiem (na zdjęciu z premierem Mateuszem Morawieckim) i w kuluarach mówią o narastającym chaosie w koalicji rządzącej.

Foto: PAP/Albert Zawada

Osobista decyzja prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego – tak nasi informatorzy z rządu określają decyzję o dymisji Piotra Naimskiego, sekretarza stanu w KPRM i pełnomocnika ds. strategicznej infrastruktury energetycznej. O tym, że Kaczyński musiał dać zielone światło w tej sprawie, pisał też w czwartek portal Gazeta.pl. Co zdecydowało? – Problemy narastały od miesięcy. W jakimś sensie to sam minister Naimski jest winny dymisji – mówi nasz informator.

Tymczasem politycy opozycji deklarują, że ze względu na rangę funkcji, którą pełnił Naimski, potrzebna jest pełna informacja o przyczynach jego odejścia. – Chciałbym wiedzieć i będziemy oczekiwać też na poziomie parlamentu, komisji sejmowych pełnych informacji w tej sprawie – powiedział w czwartek w Salonie Politycznym „Trójki” Grzegorz Schetyna z Platformy Obywatelskiej. Politycy opozycji zwracają też uwagę na informacje, że Naimski przegrał polityczne starcie z prezesem PKN Orlen Danielem Obajtkiem i w kuluarach mówią o narastającym chaosie w koalicji rządzącej.

Czytaj więcej

Odejście Naimskiego może opóźnić wybór partnera do budowy elektrowni jądrowej

Jak sytuacja w energetyce odbierana jest teraz w PiS? – Odejście Naimskiego może paradoksalnie zwiastować, że dojdzie zarówno do rekonfiguracji na polu energetyki, jak i pewnego wyciszenia sporów, zwłaszcza w samym PiS – mówi nam jeden z naszych rozmówców.

Co dalej po odejściu z rządu wpływowego ministra? Z naszych rozmów wynika, że nie ma jeszcze decyzji co do tego, jak będzie umocowana formalnie funkcja, którą pełnił. Ani też kto będzie jego następcą. To niejedyna zmiana w energetyce. Do rządu – jako wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo – ma powrócić Krzysztof Tchórzewski. Oficjalnie wszystkie zmiany to element szerszej – jak to mówią politycy PiS oraz przedstawiciele rządu – „rekonfiguracji" zarządzania energetyką.

Reklama
Reklama

W czwartek w kuluarach Sejmu dymisja Naimskiego i jej konsekwencje były jednymi z ważniejszych tematów. Ale posłowie i posłanki koncentrowali się też na innej kwestii związanej z energetyką – pracami nad ustawą o dodatku węglowym.

Opozycja przedstawiła swoje poprawki, argumentując, że ustawa w obecnym kształcie (3 tys. złotych dopłaty na zakup węgla dla gospodarstw domowych) nie jest sprawiedliwa wobec, którzy domy ogrzewają w inny sposób. – Zdecydowana większość gospodarstw domowych pozostaje bez jakiejkolwiek pomocy. Ludzie ogrzewają swoje mieszkania nie tylko węglem – mówił w Sejmie szef Klubu KO Borys Budka.

Lewica chce, by ustawa wprowadzała nie „dodatek węglowy”, a „dodatek grzewczy”. PiS jednak na tak daleko idące zmiany nie chce się zgodzić. Głosowanie nad ustawą planowane jest na piątek. PiS liczy, że ustawą szybko zajmie się Senat. A  w kuluarach politycy partii Jarosława Kaczyńskiego podkreślają, że logistyka i zapewnienie dostaw węgla to absolutny priorytet dla rządu.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Ma zadziałać efekt mrożący? Już jutro ujawnimy kulisy sprawy korupcyjnej Sławomira Nowaka
Polityka
Rośnie presja na wspólną listę. „Gwarancja dobrego wyniku KO i przegranych wyborów”
Polityka
Sondaż partyjny: KO umacnia prowadzenie. W tle wyraźny wzrost poparcia dla jednej partii
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama