Wzruszyła mnie troska TVP Info o jakość debaty publicznej. Pokazywanie na przykładzie związanego z opozycją serwisu „Sok z Buraka”, jak brutalizuje się język, jak debata publiczna karmiona insynuacjami zmienia się w rynsztok (sugerowanie prezydentowi intymnych relacji ze studentkami bez żadnych dowodów jest przejawem bezwzględnej walki politycznej bardziej w stylu pana Stonogi, a nie mieniącej się reprezentantką elit Platformy), mogłoby być nawet zajęciem szczytnym. Bo hejt w sieci, choć jest skutecznym narzędziem mobilizacji politycznych kibiców emocjami, które sprzyjają polaryzacji, jest zabójczy dla opartej na racjonalnych argumentach debaty publicznej, bez której liberalna demokracja funkcjonować nie może.