Reklama

Michał Szułdrzyński: Noworoczna lawina problemów PiS

Tym, co najbardziej zaskakuje w polskiej polityce na początku nowego roku wcale nie jest lawina kłopotów, jakie spadły na Prawo i Sprawiedliwość, ale zupełna bezradność partii rządzącej w radzeniu sobie z nimi. To znaczy, PiS reaguje na wszystko, co się dzieje według utartego schematu: zaprzeczać, wypierać, potem zwalić na opozycję, a na końcu zaproponować rozwiązanie, de facto przyznając się do winy.
Michał Szułdrzyński: Noworoczna lawina problemów PiS

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Tak wyglądała kwestia podwyżek cen energii, jakie otrzymywali niektórzy lokatorzy. Choć PiS zapowiadał, że ceny energii nie wzrosną, listy od spółdzielni czy wspólnot pod koniec roku niektórych mieszkańców kosztowały potężny stres. Szybko PiS stwierdził, że winne są samorządy albo spółdzielnie, które nie dopilnowały, by lokatorzy mieli taryfę nie taką jak przedsiębiorcy. Gdy problem zaczął nabrzmiewać, zmianę przepisów zaproponował wicepremier Jacek Sasin. Przyznając tym samym, że to nie samorząd czy spółdzielnie zawaliły, ale że przepisy nie są jasne. Towarzyszyła temu oczywiście kanonada oskarżeń pod adresem Unii i opozycji ze szczególnym uwzględnieniem Donalda Tuska.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama