Premier podpisał i skierował do prezydenta dymisję wicepremiera, ministra rozwoju, pracy i technologii – przekazał późnym wtorkowym popołudniem rzecznik rządu. Wyrzucenie Jarosława Gowina to polityczne trzęsienie ziemi, które może się skończyć wyjściem Porozumienia ze Zjednoczonej Prawicy.

Decyzja jednak nie zaskakuje. Protokół rozbieżności między PiS a Porozumieniem od miesięcy się wydłużał. Zmiany podatkowe dla przedsiębiorców czy lex TVN były nie do zaakceptowania przez Jarosława Gowina i jego ludzi. Kluczowa jest odpowiedź na pytanie, ilu parlamentarzystów zostało przy liderze Porozumienia.

Dowiedz się więcej: Premier Morawiecki zdymisjonował Jarosława Gowina

Prawo i Sprawiedliwość próbuje przeciągnąć na swoją stronę posłów Porozumienia. Przyszłość PiS jest uzależniona od Polskiego Ładu, ten zaś od większości sejmowej, która wisi na ludziach Gowina. Jarosław Kaczyński nie może sobie pozwolić, żeby flagowy projekt jego partii był krytykowany przez wicepremiera jego własnego rządu. A choćby w ostatnich dniach szef Porozumienia podważał kolejne punkty Polskiego Ładu, twierdząc, że nie tylko przedsiębiorcy stracą na programie, ale również emeryci „tylko pozornie" na nim zyskają. Kaczyński nie może liczyć na Gowina również w kwestii nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Nie jest tajemnicą, że strona amerykańska w sprawie lex TVN rozmawia już tylko z wicepremierem Gowinem, którego posłowie nie poprą tej ustawy. Przed Porozumieniem próba charakterów. Kto się wystraszy i podda presji PiS? Czy trójka jego wiceministrów zagłosuje za Polskim Ładem i lex TVN w obawie przed podzieleniem losów Gowina? Czy posłowie Porozumienia staną po stronie prezesa Kaczyńskiego, jeśli zostaną im przedstawione propozycje nie do odrzucenia?

Rząd Morawieckiego wciąż trwa. Koalicja ma jeszcze większość. Andrzej Duda może się nie zgodzić na dymisję wicepremiera. Jeśli jednak Porozumienie wyjdzie z koalicji, a parlamentarzyści partii okażą lojalność swojemu liderowi,

to Polskę czeka rząd mniejszościowy, a co za tym idzie – erozja władzy. Nie będzie komu przegłosować większości ustaw Polskiego Ładu. Wcześniejsze wybory będą kwestią czasu.

Jarosław Kaczyński już raz próbował ograć koalicjantów PiS. Po upadku koalicji PiS–LPR–Samoobrona przegrał kolejne wybory i przeszedł do opozycji na osiem długich lat. Czy chce powtórki z rozrywki?