Reklama

Decydować powinni czytelnicy, a nie sędziowie

Michnik wielokrotnie powtarzał: ja tyle lat siedziałem w więzieniu, to teraz mam rację. Za te słowa prof. Andrzej Zybertowicz musi - zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Warszawie - przeprosić redaktora naczelnego “Gazety Wyborczej”. Musi także zapłacić sporą grzywnę. Adwokaci Adama Michnika wskazywali, że ich klient nigdy nie powiedział takich słów.

Zybertowicz z kolei zapowiada apelację od wyroku i broni się, że jego słowa - wypowiedziane podczas sporu o lustrację dziennikarzy - były “dopuszczalnym, nieobraźliwym, publicystycznym skrótem sposobu myślenia powoda”.

Tę sprawę trudno oderwać od jej wyrazistych bohaterów. Jednak niepokojące jest, że sąd staje się miejscem, w którym podejmuje się decyzje o wyniku publicystycznego pojedynku.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama