Reklama

“Katyń” może dotrzeć do wszystkich

“Katyń” Andrzeja Wajdy znalazł się wśród pięciu filmów zagranicznych nominowanych do Oscara. Nie ma się co oszukiwać. Na to, że opowieść o ludobójstwie na polskich oficerach została zauważona przez amerykańską Akademię Filmową, największy wpływ miało zapewne nazwisko polskiego mistrza ekranu. Tym bardziej cieszmy się więc, że sędziwy reżyser na czas uporał się z tematem swojego życia. Ale mam nadzieję, że nie szło jedynie o kurtuazję wobec pana Wajdy.

My sami często lekceważymy wagę naszego doświadczenia z totalitaryzmami XX wieku - i tym brunatnym, i tym czerwonym - które w różnych zakątkach świata do dziś obiecują ludziom powszechne szczęście.

Dzieło najsłynniejszego polskiego reżysera opowiada o prawdach uniwersalnych: powtarzającym się w dziejach pysznym przekonaniu morderców u władzy, że ich zbrodnie nie wyjdą na jaw; odwadze tych, którzy nie chcą kłamać, gdy poznają straszną tajemnicę; dramacie tych, którzy muszą milczeć o okolicznościach śmierci najbliższej osoby, co stało się udziałem samego Andrzeja Wajdy. To film o tym, jak zabici zobowiązują żywych do mówienia prawdy.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama