Reklama

Szułrzyński o gafach prezydentów

Czy można śmiać się z prezydenta – zastanawia się Michał Szułdrzyński
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Ulubionym sposobem krytyki Lecha Kaczyńskiego było odwołanie się do słowa „kompromitacja”. Kompromitacją międzynarodową miała być afera kartoflowa, kompromitacją wniesienie przez Marię Kaczyńską reklamówki do rządowego samolotu, kompromitować prezydenta miało przekręcenie nazwiska znanego piłkarza, trenera, a nawet szalika podczas meczu.

Jeśli by używać tych samych kategorii, ostatnie wyczyny Bronisława Komorowskiego również trzeba by nazwać kompromitacją. Opowiadanie amerykańskim kongresmenom receptury staropolskiego bigosu, zamiast wykładu o polskiej strategii geopolitycznej musielibyśmy dla symetrii nazwać międzynarodową kompromitacją, podobnie jak przekręcenie słynnego bon-motu Schumanna podczas wręczania Grand Prix Konkursu Chopinowskiego (muzyka jak armaty w krzakach, zamiast armaty w kwiatach).

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama