Reklama

USA zabija lidera al Kaidy Osamę bin Ladena - komentarz

Takiego entuzjazmu i takiej jednomyślności w ocenach dawno nie było, przynajmniej na Zachodzie. Wszystkich zjednoczyła w radości śmierć Osamy bin Ladena.
Jerzy Haszczyński

Jerzy Haszczyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

I słusznie. Bo bez Osamy bin Ladena świat niekoniecznie będzie bezpieczniejszy, ale będzie lepszy. Nie będzie w nim wielkiego zbrodniarza. Nie będzie symbolu terroryzmu i nienawiści do cywilizacji zachodniej. Śmierć symbolu też jest symbolem. Symbolem tryumfu tak potrzebnym cywilizacji zachodniej przerażonej, że jej spokój i dobrobyt mogą zniszczyć nienawistni szaleńcy z innego kręgu kulturowego. Jest też symbolem ciągłości amerykańskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama