Reklama

Katastrofa w służbie zdrowia - Szułdrzyński

Zgodnie z nowymi przepisami chorzy po chemioterapii otrzymują leki zapobiegające spadkowi odporności tylko wtedy, gdy... spadnie ich odporność. Opisywany dziś w "Rzeczpospolitej" absurd ustawy refundacyjnej to kolejny dowód na to, że – wbrew zapewnieniom premiera, byłej minister zdrowia i obecnego ministra – prawo o refundowaniu leków okazało się legislacyjnym potworem.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa, Ryszard Waniek Rys Ryszard Waniek

Nawet najlepsze intencje jego pomysłodawców nie usprawiedliwiają chaosu, jaki w służbie zdrowia obserwujemy od ponad dwóch miesięcy. I choć dramat pacjentów nie trafia już codziennie – jak było ledwie kilka tygodni temu – na czołówki gazet i serwisów informacyjnych, choć Sejm raz już poprawił dziurawe przepisy, to sytuacja wcale nie jest opanowana. Lekarze zapowiadają kolejne protesty, ponieważ nowelizacja ich nie satysfakcjonuje.

A ustawa refundacyjna to przecież niejedyny problem służby zdrowia. Piszemy dziś w "Rz", jak dramatycznie wzrosło obciążenie szpitali. Podniesienie płacy minimalnej, wzrost składki rentowej, obowiązkowe ubezpieczenie OC szpitala, nie mówiąc już o galopujących opłatach za prąd, gaz i wodę, sprawiają, że wydatki placówek medycznych rosną w zastraszającym tempie. Znacznie szybciej, niż finansowanie szpitali przez NFZ.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama