Reklama

T-Mobile, konsument i brak kultury - Zaremba

W sobotę odcięto mnie od świata. Nie mogłem dzwonić z komórki ani wysłać esemesa. Nie wpuszczało mnie do Internetu.
Piotr Zaremba

Piotr Zaremba

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Pech chce, że i tu, i tu korzystam z tej samej firmy: T-Mobile. W niedzielę pognałem do punktu T-Mobile w centrum handlowym, przerażony: wzięto mnie za niesolidnego płatnika. Ale młodzi pracownicy obwieścili: jest awaria nadajników, my też nie możemy dzwonić. Za kilka godzin świat wróci do normy.

I komórka, i Internet to moje narzędzia pracy, także w weekendy. Dopiero późnym wieczorem telefon, ale nie Internet, zaczął czasem łączyć. Uderzyłem do konsultantów firmy. Pierwszy o awarii nie słyszał (choć w punkcie słyszeli), więc usiłował mi radzić, jak się logować. Rozłączyło nas – awaria wróciła. Rano w poniedziałek pani pouczyła, że "technicy mają na rozwiązanie problemu 60 godzin". Po południu działał i Internet.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama