Reklama

Michał Szułdrzyński: Po co Kopacz jedzie na Śląsk

Premier Ewa Kopacz zdecydowała się jechać na Śląsk, by osobiście wziąć udział w negocjacjach ze związkowcami w sprawie zmian w górnictwie.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa

Reklama
Reklama
Reklama

To decyzja dość ryzykowna. Mówiąc wprost, wejście premier do gry jest negocjacyjną ostatecznością. Gdyby związkowcy zerwali rozmowy z Kopacz, rząd i PO znalazłyby się w trudnym położeniu.

Warto przypomnieć, jak prowadzone były negocjacje z lekarzami. Z naszych informacji wynika, że Ewa Kopacz dała Bartoszowi Arłukowiczowi wolną rękę do negocjacji (oczywiście w obrębie pewnych ram finansowych). Równocześnie gotowy był plan „B". Gdyby na sto dni od expose Ewy Kopacz nie byłoby porozumienia, do negocjacji miałaby się włączyć sama premier, zaprosiłaby protestujących lekarzy do siebie i doprowadziła do porozumienia. Wariantu tego nie zrealizowano, bo Arłukowicz dał sobie radę sam.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama