Reklama

Austriacy, oddajcie skradzione dzieła sztuki

Fantastyczna historia obrazu Pietera Bruegla, którą dziś opisujemy w „Rzeczpospolitej", jednym może się wydać gotowym scenariuszem na kolejny odcinek „Indiany Jonesa", drugim jedynie zapowiedzią niekończących się mitręg instytucji kultury z tysiącem suto opłacanych prawników w tle.
Bogusław Chrabota

Bogusław Chrabota

Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Reklama

Osobiście patrzę na nią zupełnie inaczej. Historia zniknięcia w mrokach dziejów ukradzionych przez hitlerowców krakowskich dzieł sztuki w bolesny sposób porusza wątek strat, jakie ponieśliśmy wskutek dziejowej hekatomby z lat 1939–1945. Okupację często widzimy przez pryzmat tragedii Holokaustu czy klęski Powstania Warszawskiego. Oczywiście rzezie, jakich dokonano na obywatelach Polski, nie mają historycznego precedensu i muszą być na pierwszym planie. Jednak trzeba pamiętać, że prócz tych strat w substancji narodowej drugi Holokaust dotknął naszych zasobów materialnych.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama