Reklama

Bielecki: „Europa dla głupków”, władza dla stolic

Trudno uciec od myśli, że w nowej Komisji Europejskiej, obsadzonej głównie politykami drugiej lub trzeciej ligi, Berlin i Paryż widzą niewiele więcej niż sekretariat na usługach najważniejszych graczy UE.
Bielecki: „Europa dla głupków”, władza dla stolic

Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Jak w taki sposób budować zjednoczoną Europę? W środę Ursula von der Leyen ogłosiła, że w kierowanej przez nią Komisji Europejskiej sprawami praworządności zajmie się po Fransie Timmermansie Didier Reynders, od dziesięciu lat minister w kolejnych rządach Belgii. Chodzi o kraj, który odmawia wydania Hiszpanii przywódcy katalońskich rebeliantów Carlesa Puigdemonta, twierdząc, że nie zostanie w Madrycie sprawiedliwie osądzony, bo Królestwo nie przestrzega zasad państwa prawa. To spektakularny przykład nie tylko braku lojalności między krajami członkowskimi Unii, ale też zakłamania, bo hiszpańska demokracja z pewnością nie funkcjonuje gorzej od permanentnie sparaliżowanego konfliktem Walonów i Flamandów państwa belgijskiego.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama