Reklama

Szułdrzyński: Platforma wpadła w prawyborczą pułapkę

Drugi kandydat w prawyborach prezydenckich ratuje honor PO. A było już o krok od blamażu.
Wyborczy wieczór w Koalicji Obywatelskiej

Wyborczy wieczór w Koalicji Obywatelskiej

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Minął czas wyznaczony przez władze krajowe Platformy Obywatelskiej na zgłaszanie się potencjalnych kontrkandydatów Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. Wyglądało na to, że nikt się nie zgłosił. Prawybory były pomyślane jako wielki medialny spektakl, który miał rozwiązać dwa problemy. Pierwszy dotyczył całej PO: publiczne debaty kandydatów miały się stać świętem wewnątrzpartyjnej demokracji, co wobec coraz lepiej radzącej sobie w Sejmie Lewicy pokazałoby wszystkim, że to Platforma jest hegemonem po stronie opozycji. Drugi był problemem Grzegorza Schetyny – prawybory odwlekały wewnątrzpartyjne rozliczenia i dawały przewodniczącemu cenny czas na przygotowanie się do wyborów przewodniczącego.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama