Libia: Rośnie liczba ofiar katastrofalnych powodzi. Zginąć mogło 10 tys. osób

Liczba ofiar śmiertelnych gigantycznych powodzi, do których doszło we wschodniej Libii, wzrosła do pięciu tysięcy. Zadaniem lokalnych władz ofiar może być jednak dużo więcej – nawet 10 tysięcy.

Publikacja: 13.09.2023 11:42

Libia: Rośnie liczba ofiar katastrofalnych powodzi. Zginąć mogło 10 tys. osób

Foto: AFP

W niedzielę oraz w poniedziałek w Libii doszło do powodzi spowodowanych przez niż Daniel, który przetoczył się nad Morzem Śródziemnym.

Powódź w Libii mogła zabić nawet 10 tysięcy osób

Resort spraw wewnętrznych poinformował, że liczba śmiertelnych ofiar przekroczyła już pięć tysięcy. - Ofiar będzie więcej - powiedział Tamer Ramadan, wysłannik Libii przy Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca. Co najmniej 10 tys. osób nadal jest zaginionych - dodał.

Według szacunków, bez dachu nad głową pozostało 30 tys. osób.

Z doniesień wynika, że w położonym na wybrzeżu Libii mieście Derna, liczba ofiar przekroczyć może 10 tys. osób po tym, jak żywioł zniszczył tamy i zalał całe dzielnice. Dotychczas w zniszczonej przez burzę Daniel Dernie odkryto 1500 ciał. Mieszkańcy miasta mówili, że słyszeli potężne eksplozje i widzieli zawalającą się za miastem tamę. Ściana wody miała niszczyć wszystko na swojej drodze.

Czytaj więcej

Niszczycielskie powodzie w Libii. „Mogły zginąć dwa tysiące ludzi"

Obecnie ratownicy, żołnierze, ochotnicy i mieszkańcy, przekopują gruzy w poszukiwaniu ofiar. Wiele ciał zostało wyrzuconych do Morza Śródziemnego. W sieci opublikowano nagrania, na których widać gigantyczne lawiny błotne, zalane przez wodę dzielnice oraz zniszczone drogi i zawalone budynki.

Powodzie zniszczyły drogi do miasta liczącego 90 tys. mieszkańców. Tymczasem dopiero 36 godzin po katastrofie zaczęła docierać pomoc. Do Derny wjechać można jedynie jedną drogą. Libia od 2014 roku jest bowiem rządzona przez dwa nieuznające się wzajemnie rządy. Na wschodzie władzę sprawuje nieuznawany przez społeczność międzynarodową rząd i parlament. 

Dramatyczne powodzie spowodowane przez niż Daniel

Powodzie uderzyły w nadmorskie libijskie miasta – między innymi w Bengazi, drugie największe miasto w kraju. Wprowadzono tam godzinę policyjną oraz zamknięto szkoły. Ekipy ratunkowe zostały wysłane także do Derny. Miasto miało najbardziej ucierpieć w wyniku powodzi. Za obszar katastrofy uznano trzy regiony w prowincji Cyrenajka, w której leżą Derna oraz Bengazi.

Libijskie władze apelują o pomoc. Turcja poinformowała we wtorek o wysłaniu trzech samolotów z pomocą humanitarną. Egipt, Katar, Iran i Włochy także znalazły się wśród krajów, które zadeklarowały, że są gotowe wysłać pomoc. Stany Zjednoczone oświadczyły także, że koordynują działania z partnerami z ONZ i władzami Libii w zakresie wspierania akcji niesienia pomocy.

Z powodu tragedii parlament Libii ogłosił trzydniową żałobę narodową. 

Żywioł – także wywołując niszczycielskie powodzie – dotknął wcześniej Grecję, Turcję oraz Bułgarię. W krajach tych zginęło łącznie 27 osób. Burza zmierza obecnie w kierunku Egiptu, którego władze rozpoczęły już przygotowania w celu zminimalizowania jej skutków.

Libijskie Centrum Meteorologiczne poinformowało, że wydało ostrzeżenia o burzy Daniel – „ekstremalnym zjawisku pogodowym” – na 72 godziny przed jej wystąpieniem.

W niedzielę oraz w poniedziałek w Libii doszło do powodzi spowodowanych przez niż Daniel, który przetoczył się nad Morzem Śródziemnym.

Powódź w Libii mogła zabić nawet 10 tysięcy osób

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Klęski żywiołowe
Strażacy walczą z pożarami w Grecji. Temperatury przekraczają 40 stopni
Klęski żywiołowe
Macedonia Północna w ogniu. UE uruchamia Mechanizm Ochrony Ludności
Klęski żywiołowe
Zapaliła się iglica słynnej francuskiej katedry. Władze podają przyczynę
Klęski żywiołowe
Huragan Beryl uderzył w kolejny kraj. Coraz więcej zniszczeń
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Klęski żywiołowe
Na lotnisku w stolicy Indii zawalił się dach. Powód? Deszcz