Na zboczach Kilimandżaro, w pobliżu jednego z najpopularniejszych szlaków, w piątek 21 października pojawił się ogień. BBC informuje, że choć sytuacja jest już pod kontrolą, ognia nie udało się jeszcze całkowicie wyeliminować.

W rejonie najwyższego szczytu Afryki z kataklizmem walczy łącznie około 500 osób. Są to strażacy, ratownicy, pracownicy parku oraz cywile, którzy chcą pomóc wygrać z żywiołem. O pomoc poproszono także wojsko. Na obecnym etapie zdecydowano jednak, że wysiłki obecnych na miejscu służb są wystarczające. 

Na nagraniach, które opublikowano w sieci, widać rozprzestrzeniające się w rejonie szczytu płomienie i ścianę dymu unoszącą się w pobliżu góry.

Pożar wybuchł w pobliżu jednej z najpopularniejszych górskich tras wspinaczkowych. Na razie nie wiadomo, co do niego doprowadziło.

Czytaj więcej

Na górze Kilimandżaro wybuchł pożar

Ogień na Kilimandżaro pojawił się w okolicy obozu Karanga używanego przez turystów wspinających się na górę, na wysokości około 4000 metrów po południowej stronie góry. 

Na szczęście nie zgłoszono dotychczas żadnych ofiar pożaru. Dzięki sprawnej akcji ogień nie zdołał rozprzestrzenić się bowiem na górskie ścieżki oraz tereny, na których znajdują się kempingi. Niestety silne wiatry utrudniały akcję gaszenia ognia.

Co roku na szczyt Kilimandżaro wspinają się tysiące turystów. Szczyt o wysokości 5895 m n.p.m. otoczony jest lasami stanowiącymi część parku narodowego. Tereny parków narodowych Kilimandżaro wpisane są na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.