Do zdarzenia doszło w czerwcu ubiegłego roku. Na III komisariat lubelskiej policji przewieziono 30-letniego obywatela Francji Igora C. i 24-letniego Rafała K. Mężczyźni byli pod wpływem alkoholu.

Policjanci użyli wobec zatrzymanych paralizatora. Urządzenia używał Marcin G. Paralizator nie był częścią wyposażenia funkcjonariuszy, był prywatną własnością policjanta. Zatrzymani byli rażeni w m.in. w genitalia.

Igor C. zgłosił się później do lekarza. Przeprowadzona obdukcja była dowodem do ustalenia winy. 

Drugi z pokrzywdzonych został odnaleziony przez prokuraturę w trakcie trwania śledztwa. Nie zgłosił interwencji policji, ponieważ nie wierzył, że dojdzie do ukarania funkcjonariuszy.

Marcin G. został skazany na karę trzech lat więzienia. Dwaj inni funkcjonariusze, którzy przyglądali się całemu zdarzeniu, sąd skazał na kary po roku więzienia.

Dodatkowo Marcin G. przez sześć lat nie może pełnić zawodu policjanta. Dwaj pozostali policjanci przez cztery lata. Marcin G. musi także zapłacić poszkodowanym łącznie 50 tysięcy złotych. Dwaj pozostali funkcjonariusze - po 5 tys. złotych.

- Użycie paralizatora w obu przypadka spełnia definicje tortur - powiedział sędzia ogłaszając wyrok.

Funkcjonariusze zostali usunięci ze służby. Wyrok nie jest prawomocny.