Reklama

Koniec ery dyskontów

W tym roku dużo wolniejszy będzie przyrost liczby nowych sklepów. Spadnie dynamika obrotów.

Aktualizacja: 09.01.2015 06:01 Publikacja: 09.01.2015 03:31

W 2014 r. zostało otwartych ponad 300 nowych dyskontów. W 2015 r. będzie ich ponad 100 mniej.

W 2014 r. zostało otwartych ponad 300 nowych dyskontów. W 2015 r. będzie ich ponad 100 mniej.

Foto: Fotorzepa/Jerzy Dudek

Ostatnie lata zdecydowanie należały w Polsce do dyskontów, czyli sieci Aldi, Lidl, Netto oraz Biedronka. Choć takich sklepów działa ledwie nieco ponad 3,6 tys. (na 137,7 tys. placówek spożywczych w Polsce), to jednak mają one aż ponad 52 mld zł obrotów, co daje im pozycję największego gracza rynku handlowego.

Jednak okres błyskawicznego rozwoju właśnie się kończy. Według danych Euromonitor International takie sieci w 2014 r. powiększyły się o 338 placówek, a w 2015 przybędzie ich już tylko 238. O 50 proc. wolniej będą rosły obroty – w 2014 r. poszły w górę średnio niemal o 12 proc., w tym roku spodziewane jest już tylko 6 proc.

Ostra konkurencja

– Ubiegły rok był trudny dla całej branży handlowej, zwłaszcza z powodu utrzymującej się mocnej konkurencji cenowej oraz deflacji cen żywności w drugiej połowie roku. Dyskontom również było ciężko, a w przypadku tego segmentu rynku dodatkowym problemem może być rosnący wskaźnik kanibalizacji sklepów, czyli konkurencja placówek w ramach tej samej sieci – mówi Maria Mickiewicz, analityk BESI.

Widać to było zwłaszcza po wynikach Biedronki, największego sprzedawcy detalicznego w kraju. W kolejnych kwartałach należąca do portugalskiej grupy Jeronimo Martins sieć informowała o spadku sprzedaży, gdy z wyników wyłączane były nowe sklepy. Sieć poinformowała też o zmianie strategii i znacznym spowolnieniu ekspansji.

– Na dłuższą metę ekspansja pozostanie naszym priorytetem, ale zmniejszy się liczba otwarć w skali roku – zapowiadał w wywiadzie dla „Rz" Pedro Pereira da Silva, Country Manager Jeronimo Martins Polska.

Reklama
Reklama

Firma chce otworzyć w ciągu najbliższych trzech lat już tylko 300 nowych sklepów – wcześniej tyle uruchamiała rocznie.

Nie wiadomo, jakie są plany Lidla, ale firma nawet w latach wcześniejszych rozwijała się znacznie wolniej:  po 30–50 placówek rocznie. Jednak z analizy danych ujętych w Liście 2000 „Rzeczpospolitej" wynika, że w ciągu pięciu ostatnich lat to właśnie ta firma zwiększała obroty na rynku zdecydowanie najszybciej.

Dyskonty rosną coraz wolniej, ale zmiana strategii nie dotyczy wszystkich rodzajów sklepów. Zdecydowanym liderem ekspansji są sieci convenience, np. Żabka, część placówek Carrefour i Tesco w formacie Express.

Według Euromonitora ten format w 2015 r. zwiększy obroty o ponad 4 proc. Jeśli chodzi o liczbę sklepów, to w 2014 r. przybyło ich ponad 2 tys., a na 2015 r. zakładane jest podobne tempo ekspansji.

Klienci  szukają

– Z danych jednego z branżowych serwisów porównujących ceny koszyka 50 produktów w kilkunastu sieciach handlowych wynika, że w przypadku analizowanych sieci placówek convenience w 2014 r. mieliśmy do czynienia ze spadkiem cen o ok. 10 proc. To w oczywisty sposób wpływa na decyzje zakupowe konsumentów. W dyskontach od początku roku ceny – w zależności od sieci – odnotowały niewielkie spadki bądź pozostały na niezmienionym poziomie – twierdzi Maria Mickiewicz.

Doskonałą kondycję potwierdzają wyniki firm convenience z liderem tego formatu na czele.

Reklama
Reklama

– W 2014 roku osiągnęliśmy bardzo wysoką dynamikę sprzedaży wynikającą m.in. z rozwoju organicznego i przejęć. Przychody firmy w 2014 roku wzrosną o 28 proc. – ocenia Jacek Roszyk, prezes Żabka Polska, do której należy też sieć FreshMarket. – W grudniu 2014 r. uruchomiliśmy placówkę nr 4000. W tym roku planujemy jeszcze przyspieszyć i otworzyć niemal 800 sklepów.

Kolejna zmiana to rosnący udział handlu internetowego. W 2015 r. ma on wynieść już 5 proc. rynku.

– Gracze, którzy chcą w przyszłości się liczyć, muszą patrzeć na siebie oczami klientów, którzy kupują na wiele sposobów: w tzw. realu, w świecie internetowym i mobilnym. Inwestycje w  te możliwości zakupów zadecydują o sukcesie firm w najbliższych pięciu latach – ocenia Marcin Kotlarek, partner i dyrektor zarządzający Boston Consulting Group w Polsce.

Firmy handlowe upadają i nadal będą upadać

W 2014 r. sądy ogłosiły upadłość 202 firm handlowych. Choć oznacza to spadek o 6 proc. w stosunku do 2013 r., to sytuacja w branży jest nadal trudna.

Z danych firmy Coface wynika, że w 2014 r. upadło 120 przedsiębiorców zajmujących się handlem hurtowym – jest to 5-proc. spadek w porównaniu z rokiem wcześniejszym.

Liczba upadłości w segmencie detalicznym wzrosła o 7 proc., do 65 firm. Aktualne są już od dłuższego czasu te same tendencje: duża konkurencja, presja na marże, a w konsekwencji także na płynność oraz postępująca konsolidacja. – Upada coraz więcej małych firm, które nie potrafią wynegocjować z dostawcami warunków porównywalnych do uzyskiwanych przez największych potentatów. Nie mogą zatem konkurować ceną, a ta ma dla konsumenta najczęściej decydujące znaczenie – mówi Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka w Coface.

Handel
Luksusowy gigant na krawędzi. Saks Global nie poradził sobie po przejęciu Neiman Marcus
Handel
Chiny ograniczają handel z Rosją. Nie chcą już więcej ropy, węgla czy paliw
Handel
Donald Trump zaostrza retorykę, Kanada w trudnym położeniu
Handel
Biedronka potwierdza: ceny zaczęły spadać. Wyniki sieci zaskakują
Handel
Cła Donalda Trumpa na partnerów handlowych Iranu uderzą głównie w Chiny
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama