Reklama

Kreml szuka nowych rynków i partnerów handlowych. Rosja bez UE nie daje rady

Wielkość gospodarek krajów, które rosyjski reżim uznaje za przyjazne, jest za mała do wsparcia rosyjskiej gospodarki, która po agresji na Ukrainę utraciła swój największy i najzyskowniejszy rynek - Unię Europejską oraz wiele innych.

Publikacja: 18.02.2026 20:01

Sankcje bolą. Rosji brakuje dużych partnerów handlowych

Sankcje bolą. Rosji brakuje dużych partnerów handlowych

Foto: Ramil Sitdikov / POOL / AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Rosji brakuje "przyjaznych krajów" do wsparcia gospodarki?
  • Jakie kraje są postrzegane jako potencjalni partnerzy handlowi dla Rosji?
  • Jakie problemy i prognozy dotyczące przyszłości rosyjskiej gospodarki wskazują eksperci?
  • W jaki sposób BRICS jest widziany jako obszar współpracy dla Rosji?

Objęty sankcjami naczelny oligarcha Kremla – Aleksiej Mordaszow, główny akcjonariusz koncernu Siewierstal, przyznał, że głównym wyzwaniem gospodarczym stojącym przed Rosją jest „niedostateczna przestrzeń ekonomiczna”.

Według Mordaszowa (28,1 mld dol. majątku, wycena Bloomberga), Rosja potrzebuje większej przestrzeni ekonomicznej, na której może realizować swoje interesy biznesowe. Dlatego tak ważne jest poszukiwanie wiarygodnych partnerów w Ameryce Południowej, na Bliskim Wschodzie i w Azji, aby stworzyć „prawdziwie pojemny wspólny rynek”, cytuje oligarchę, występującego na konferencji w Moskwie gazeta RBK.

Wietnam, Iran, Indonezja zamiast Unii, Japonii, Australii

Po nałożeniu sankcji za inwazję na Ukrainę Rosja straciła swój największy rynek – unijny oraz wiele innych ważnych dla rosyjskiego biznesu – Szwajcarię, Norwegię, Japonię czy USA. Nie udało się ich zastąpić. Chiny, Indie czy Turcja wykorzystują sytuację do zakupów taniejących wciąż rosyjskich surowców, a reszta „przyjaznych” partnerów handlowych to kraje biedne lub bardzo biedne.

Według oceny Mordaszowa obecnie rynek, na którym Rosja ma umowy o wolnym handlu, liczy 350 milionów ludzi, ale to nie wystarczy. Rynek musi zostać rozszerzony do 700 milionów, włączając Iran, Wietnam, Egipt i Indonezję, z którymi teraz rosyjskie firmy mają jedynie sporadyczne kontakty, a wielkość wymiany handlowej jest niewielka.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Najwięksi dłużnicy Rosji to najwięksi sojusznicy Kremla

„Potrzebujemy dużej przestrzeni gospodarczej, aby być efektywnymi” – powiedział biznesmen. Mordaszow przedstawił szereg wyzwań stojących przed rosyjskimi przedsiębiorstwami, w tym zbyt powolne usuwanie barier biurokratycznych, wyzwania dla konkurencyjności lokalnych producentów wynikające z umacniającego się rubla oraz konieczność stworzenia własnej infrastruktury finansowej.

„Dzisiejsza rzeczywistość jest taka, że świat zmierza w kierunku fragmentacji, ale fragmentacji, która ewoluuje w kierunku tworzenia bloków. Z taką rzeczywistością wyraźnie się mierzymy. I w tym sensie Chiny niewątpliwie będą zainteresowane rozwojem współpracy z Rosją” – powiedział Mordaszow.

Pesymizm rosyjskiego biznesu

Oligarcha nazwał BRICS, w skład którego wchodzą Chiny, atrakcyjnym obszarem współpracy, zwracając uwagę na przewidywany wzrost PKB krajów grupy w 2025 r. (3,4-3,8 proc. – oprócz Rosji, której wzrost szacowany jest na poziomie 1 proc.) oraz udział BRICS w globalnym PKB w ujęciu parytetu siły nabywczej (41 proc.).

Mordaszow przytoczył zintegrowany eksport jako przykład obiecującej strategii, wskazując Rosatom jako punkt odniesienia w tym obszarze. Atomowy koncern buduje lub ma kontrakty na budowę siłowni jądrowych w kilku „przyjaznych” Rosji krajach – Wietnamie, Egipcie czy Turcji.

Tymczasem w samej Rosji rośnie pesymizm w biznesie. Pod koniec ubiegłego roku Siewierstal Mordaszowa odnotował, podobnie jak koncerny innych oligarchów, gwałtowne pogorszenie wyników finansowych: przychody spadły o 14 proc., EBITDA o 42 proc., zysk netto zmniejszył się blisko pięciokrotnie. W czwartym kwartale 2025 r. koncern poniósł stratę netto w wysokości 17,7 mld rubli. Wolne przepływy pieniężne Siewierstalu stały się ujemne: wpływy pieniężne były o 30,5 mld rubli niższe niż koszty.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę

Kryzys w branży metalurgicznej, która z powodu wojny Putina skutkującej sankcjami, straciła rynki zachodnie i eksport do jednej trzeciej poziomu sprzed wojny, jest porównywalny z tym, jaki był w latach 90. – „Brak środków finansowych może w dłuższej perspektywie zamienić przedsiębiorstwa przemysłowe w sterty zardzewiałego metalu” – ostrzegał prezes Siewierstalu Aleksandr Szewielew, dodając, że obecnie największym ryzykiem jest całkowite zatrzymanie rozwoju.

Jaki będzie rok 2026 r. dla gospodarki Rosji?

Wcześniej Paweł Smiełow, dyrektor moskiewskiego Centrum Badań Strategicznych, stwierdził w radiu RBK, że głównymi wyzwaniami stojącymi przed rosyjską gospodarką w 2026 r. będą recesja, brak siły roboczej i niska produktywność. Aby przezwyciężyć recesję, Smiełow uważa, że konieczne jest obniżenie przez Bank Rosji bazowej stopy procentowej (obecnie to 15,5 proc.) i przyciągnięcie funduszy publicznych na projekty infrastrukturalne.

Ekspert uważa, że problemu braku nisko wykwalifikowanej siły roboczej, wcześniej zajmowanej przez migrantów (i tych, którzy poszli na wojnę Putina – red.), nie da się rozwiązać w ciągu roku. Odnosząc się do niskiej produktywności, Smiełow zauważył, że sama technologia nie rozwiąże problemu; kluczowe znaczenie ma jej skuteczna integracja z produkcją.

Handel
Współzałożyciel ASOS zmarł po upadku z balkonu w Tajlandii
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Handel
GPW aktualizuje nazwę spółki. CCC przechodzi do historii, wchodzi Modivo
Handel
Donald Trump: Japonia rozpoczęła wielkie inwestycje w USA. Ogłoszono trzy kluczowe projekty
Handel
Sprzedaż w dół, sklepy znikają. Co dalej z Carrefourem w Polsce?
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama