„W czasie tej przerwy będziemy mieć negocjacje w sprawie ceł, którymi kierować będą sekretarz stanu Marco Rubio, sekretarz skarbu Scott Bessent, sekretarz handlu Howard Lutnick i wysocy rangą przedstawiciele Meksyku. (...) Nie mogę się doczekać, by wziąć udział w tych negocjacjach z prezydent Meksyku Claudią Sheinbaum. Będziemy próbować osiągnąć porozumienie między naszymi krajami” - napisał Donald Trump w sieci społecznościowej Truth Social.
Trump zdecydował się na ten krok po rozmowie telefoniczną z Sheinbaum. Meksykańska prezydent obiecała mu wysłać 11 tys. żołnierzy na granicę z USA. Mają oni pomóc w walce z przemytnikami narkotyków oraz nielegalną imigracją.
Czytaj więcej
Buńczuczne słowa Donalda Trumpa o wchłonięciu Kanady przez Stany Zjednoczone i nałożenie ceł na towary importowane z tego kraju nie pozostają bez o...
„Mieliśmy dobrą rozmowę z prezydentem Trumpem, podczas której okazano duży szacunek naszym relacjom i naszej suwerenności. Osiągnęliśmy serię porozumień. USA jest zdeterminowane, by pracować nad zapobieganiem przemytu broni o dużej mocy do Meksyku" - zatweetowała Sheinbaum.
Wieści o zawieszeniu ceł na Meksyk sprawiły, że amerykańskie indeksy giełdowe zaczęły odzyskiwać straty. Dow Jones Industrial tracił koło godziny 18.00 tylko 0,3 proc.
Dlaczego Trump nałożył cła na Meksyk i Kanadę?
W 2022 r. aż 77 proc. meksykańskiego eksportu szło do Stanów Zjednoczonych, a tylko 2 proc. do Chin. Od handlu z Amerykanami zależy byt m.in. robotników z meksykańskiego sektora motoryzacyjnego i rolników uprawiających awokado. W 2023 r. Meksyk wyeksportował do USA towary warte 475,2 mld USD, podczas gdy jego import ze Stanów Zjednoczonych wyniósł 322,7 mld USD. USA odpowiadają za 56 proc. meksykańskiego importu, ale Meksyk tylko za 13,5 proc. importu do USA. Handel z Amerykanami pozwalał Meksykowi na wypracowywanie przyzwoitego wzrostu gospodarczego (3,2 proc. w 2023 r.) i na obniżenie stopy bezrobocia do zaledwie 2,5 proc. (w październiku 2024 r.).