W Sejmie o zakazie handlu w niedzielę. Petru: Chodziło o to, by zarobić na Polakach

- Dzisiejsza debata o uwolnieniu handlu w niedzielę to debata o tym jakim krajem ma być Polska - mówił w Sejmie poseł Polski 2050 Ryszard Petru.

Publikacja: 13.06.2024 14:17

Ryszard Petru

Ryszard Petru

Foto: PAP/Paweł Supernak

Petru przedstawiał w Sejmie poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni oraz ustawy Kodeks pracy.

- Dzisiejsza debata o uwolnieniu handlu w niedzielę to debata o tym jakim krajem ma być Polska. Czy krajem wolności, świeckiego państwa, państwem zaufania, wzrostu gospodarczego i dobrobytu, czy też krajem zakazów, kar, krajem promującym kombinowanie. krajem, w którym w imię ideologii ogranicza się możliwości zarobkowe i wolność Polaków — mówił Petru.

Ryszard Petru: 10 tys. sklepów korzysta z wyjątków i handluje w niedzielę

- To debata o tym jak głęboko państwo powinno regulować nasze życie. To jest debata o wolności, o wolności jednostki, która w ostatnich ośmiu latach została zastąpiona omnipotencją państwa — dodał.

- Polacy kupują w niedzielę: kupują w Żabce, kupują w Lewiatanie, kupują w Carrefourze. Ustawodawca miał świadomość, że nie można zupełnie zakazać handlu w niedzielę. Dlatego wprowadził 32 wyjątki — a Polak wiadomo, wie jak kombinować - kontynuował wskazując jak omijana jest ustawa.

Czytaj więcej

Nadchodzi kolejna bitwa o zakaz handlu w niedzielę

Petru wymieniał miejsca, w których zakaz handlu nie obowiązuje, po czym dodał, że „z tych wyjątków korzysta 10 tys. sklepów w Polsce”, a „Polacy za te same produkty płacą znacznie więcej w niedzielę niż w ciągu tygodnia”. Na dowód przedstawił porównanie kosztu zakupów kilku produktów spożywczych, które w tygodniu kosztowały 96 zł, a w niedzielę - 140 zł. - W niedzielę płacimy o 40 proc. więcej za te same produkty. To jest wymierna cena zakazu handlu w niedzielę - dodał.

Ryszard Petru: Gdyby zwolennicy handlu w niedzielę mieli dobre intencje zakazaliby go wszystkim

- Zaraz ktoś powie, że nie trzeba kupować w niedzielę, że można robić zakupy na zapas. To po co te wyjątki? - pytał. - Pomyślmy jak bardzo potrzebny jest handel w niedzielę, skoro Polacy są skłonni robić te zakupy znacznie droższe — dodał.

- O co tak naprawdę chodzi w zakazie handlu w niedzielę? Chodzi o to, by ktoś zarobił na tym, że Polacy płacą w niedzielę więcej niż w inne dni. Że na Polakach można w niedzielę więcej zarobić - mówił Petru. 

- Gdyby zwolennicy handlu w niedzielę mieli dobre intencje to zakazaliby handlu w niedzielę bez wyjątków. A tak nie jest — dodał.

Petru przedstawiał w Sejmie poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni oraz ustawy Kodeks pracy.

- Dzisiejsza debata o uwolnieniu handlu w niedzielę to debata o tym jakim krajem ma być Polska. Czy krajem wolności, świeckiego państwa, państwem zaufania, wzrostu gospodarczego i dobrobytu, czy też krajem zakazów, kar, krajem promującym kombinowanie. krajem, w którym w imię ideologii ogranicza się możliwości zarobkowe i wolność Polaków — mówił Petru.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Kreml uderza w import z „nieprzyjaznych krajów”. Najwyższe cła dostały towary z Polski
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Handel
Na bazarach ubywa sprzedawców. Powód jest prosty
Handel
Po zmianie przepisów kradzieży w sklepach jest mniej. Mogły zdecydować inne powody
Handel
Kultowa marka streetwearowa zyskała zaskakującego nowego właściciela
Handel
Carrefour zwolnił w Polsce ponad 900 pracowników. Zamyka też kolejne sklepy