Sklepy w Polsce zaczęły się już wzajemnie zjadać

Zasięgi placówek pokrywają się, każdy nowy sklep powoduje zamykanie innych nawet w ramach tej samej sieci. Liderami, jeśli chodzi o dostęp do klientów, są sieci Media Expert i Biedronka.

Aktualizacja: 11.09.2023 05:57 Publikacja: 11.09.2023 03:00

Sklepy w Polsce zaczęły się już wzajemnie zjadać

Foto: Adobe Stock

Obydwie mają dostęp aż do ponad 30 mln potencjalnych klientów – wynika z analizy GfK – an NIQ company, specjalnie dla „Rzeczpospolitej”. Dane pokazują, że niekoniecznie sieci z największą liczbą sklepów muszą mieć największe zasięgi, co widać po Żabce, która ma ich ponad 7 tys. W ich zasięgu jest jednak 24,1 mln osób, sporo mniej niż w przypadku liderów.

– To sklep „convienience”, który z definicji ma obsługiwać bezpośrednie sąsiedztwo, a przez małą powierzchnię sprzedaży oferuje ograniczony asortyment. Bazuje na relatywnie częstych wizytach i małym koszyku. Dlatego sieć jest gęsta, a geograficzne zasięgi poszczególnych sklepów bardzo małe – mówi Przemysław Dwojak, dyrektor w GfK – an NIQ company. – Auchan zaś jest hipermarketem, który bazuje na rzadszych wizytach i większym koszyku zakupowym. Sklepy nie są ulokowane gęsto, ale każdy sklep ściąga klientów z dużej strefy zasięgu. Stąd takie różnice w geograficznych zasięgach – dodaje.

Ta francuska sieć może się pochwalić 15,5-mln zasięgiem przy jedynie 125 sklepach.

Czytaj więcej

Propozycje gospodarcze KO: zniesienie zakazu handlu, wyższa kwota wolna

W przypadku takich placówek zasięg to liczba potencjalnych klientów mieszkających w strefie oddziaływania sklepu. Można też mierzyć relację klientów wchodzących do sklepów do liczby potencjalnych klientów. Wówczas taki wskaźnik nazywany jest penetracją. – Zasięg sklepów stacjonarnych Biedronka to ponad 32 mln Polaków, a sklepów Media Expert to ponad 33 mln. To niemal trzykrotnie większe zasięgi niż w internecie – mówi Przemysław Dwojak. Ekspert podkreśla, że mamy więc do czynienia z ciekawą sytuacją, w której dyskont spożywczy z liczbą sklepów przewyższającą 3 tys. placówek (oraz liczony wspólnie z drogeriami Hebe) posiada zasięg internetowy jedynie o 15 proc. większy od sieci sklepów ze sprzętem elektrotechnicznym, którego liczba placówek jest sześciokrotnie mniejsza.

Wiąże się to z dwoma aspektami, takimi jak kryteria lokalizacji sklepów oraz zachowania zakupowe konsumentów w internecie. W przypadku dyskontów spożywczych grupa docelowa jest zdecydowanie liczniejsza (każdy kupuje żywność i robi to często). Dlatego sklepy porozstawiane są gęsto w niewielkiej odległości od siebie. Tylko w jednej dzielnicy Warszawy, na Mokotowie, znajduje się 15 sklepów Biedronka. W całej Warszawie jest zaś dziesięć sklepów Media Expert. – Sklepy takie, ze względu na niższą częstotliwość odwiedzin, nie potrzebują tak gęstej sieci. Otwierane się więc w większej odległości od siebie z założeniem, że klient chcący je odwiedzić pokona większą odległość i spędzi więcej czasu dojeżdżając niż w przypadku spożywczego – dodaje Przemysław Dwojak.

Oznacza to, że sklepy Biedronka ściągają klientów z mniejszego obszaru – mają mniejsze zasięgi dla pojedynczych sklepów niż sklepy Media Expert, które potrzebują znacznie większej liczby potencjalnych klientów zamieszkujących większy obszar do utrzymania sklepów.

Znikają kolejne sklepy

Konkurencja o klientów jest duża, tylko w pierwszym półroczu zamknięto niemal 500 sklepów spożywczych – wynika z danych wywiadowni Dun & Bradstreet. Dodatkowo aż 900 sklepów w tym okresie zawiesiło swoją działalność. To kolejny rok negatywnego trendu, od 2015 r. liczba sklepów spożywczych spadła o 9 tys. mimo wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę i podatku obrotowego na duże sieci.

Czytaj więcej

Rząd się cofa, tarcza może zostać. 5-proc. VAT na żywność nie wróci

– Ograniczenia te uderzają w duże firmy, ale nie spełniają innych założeń. Są też uciążliwe dla klientów, co widać po tłoku w sklepach, które w niedzielę są otwarte – mówi Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Decyzje rządu nie spowodowały zniknięcia sedna problemów. – Powodem spadku liczby sklepów na polskim rynku jest przede wszystkim wzrost kosztów własnych i półproduktów, wysoka inflacja, wysokie podatki i w wielu branżach gwałtowny rozwój e-commerce – mówi Tomasz Starzyk, rzecznik Dun & Bradstreet.

Ogółem w pierwszych sześciu miesiącach 2023 r. rynek handlu detalicznego mierzony liczbą sklepów detalicznych skurczył się o blisko 2 tys., co w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego stanowi spadek o nieco ponad 0,5 proc. Według szacunków Dun & Bradstreet liczba sklepów na polskim rynku na koniec czerwca 2023 roku wyniosła 370,1 tys. – Od początku roku detaliści zawiesili blisko 4,7 tys. działalności sklepów, co stanowi blisko 80 proc. wszystkich zawieszonych działalności z 2022 r. – mówi Tomasz Starzyk. – Wszystko wskazuje na to, że jeśli tak wysoki trend utrzyma się w kolejnych miesiącach, to liczba zawieszonych działalności sklepów na koniec 2023 roku będzie bliska 10 tys., co w porównaniu z końcem 2022 roku będzie stanowić wzrost o prawie 100 proc. – dodaje.

W ujęciu procentowym najszybciej kurczy się rynek detalicznej sprzedaży ryb (spadek o 2,6 proc.), księgarni i sprzedaży art. piśmienniczych (spadek o 1,4 proc.), sklepów obuwniczych (spadek o 1,4 proc.).

Obydwie mają dostęp aż do ponad 30 mln potencjalnych klientów – wynika z analizy GfK – an NIQ company, specjalnie dla „Rzeczpospolitej”. Dane pokazują, że niekoniecznie sieci z największą liczbą sklepów muszą mieć największe zasięgi, co widać po Żabce, która ma ich ponad 7 tys. W ich zasięgu jest jednak 24,1 mln osób, sporo mniej niż w przypadku liderów.

– To sklep „convienience”, który z definicji ma obsługiwać bezpośrednie sąsiedztwo, a przez małą powierzchnię sprzedaży oferuje ograniczony asortyment. Bazuje na relatywnie częstych wizytach i małym koszyku. Dlatego sieć jest gęsta, a geograficzne zasięgi poszczególnych sklepów bardzo małe – mówi Przemysław Dwojak, dyrektor w GfK – an NIQ company. – Auchan zaś jest hipermarketem, który bazuje na rzadszych wizytach i większym koszyku zakupowym. Sklepy nie są ulokowane gęsto, ale każdy sklep ściąga klientów z dużej strefy zasięgu. Stąd takie różnice w geograficznych zasięgach – dodaje.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Carrefour zwolnił w Polsce ponad 900 pracowników. Zamyka też kolejne sklepy
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Handel
Rząd jest gotowy na uderzenie w chińskie platformy – szybciej, niż się spodziewano
Handel
Poczta Polska uruchomiła nowy sklep internetowy
Handel
Sklepów dalej ubywa tysiącami. Są jednak wyjątki
Handel
Małe sklepy wymierają. Eksperci nie mają wątpliwości co nas czeka