Kolejna brytyjska sieć obniża ceny bielizny menstruacyjnej. Naciski na rząd

Brytyjska sieć domów towarowych John Lewis poszła śladem Tesco i Marks & Spencer i zredukowała ceny bielizny menstruacyjnej. Sieci handlowe apelują do rządu, by zlikwidował VAT na te produkty.

Publikacja: 27.08.2023 15:25

Kolejna brytyjska sieć obniża ceny bielizny menstruacyjnej. Naciski na rząd

Foto: Adobe Stock

Wielka Brytania w styczniu 2021 roku podjęta długo wyczekiwaną decyzję i zniosła podatek od sprzedaży produktów menstruacyjnych, takich jak podpaski i tampony. Wcześniej produkty te klasyfikowane były jako „nieistotne dobra luksusowe” i dopiero dwa lata temu nadano im status produktów pierwszej potrzeby.

Rząd zapomniał jednak o jednej grupie produktów – bieliźnie menstruacyjnej, której popularność dynamicznie rośnie od czasu pandemii koronawirusa. Jak zachwalają ich producenci, specjalnie opracowane majtki menstruacyjne są wygodne, chłonne, można je prać ręcznie lub w pralce i wielokrotnie używać. Problem w tym, że ich ceny są bardzo wysokie, w dodatku według brytyjskiego prawa nadal klasyfikowane są jako części garderoby, przez co są obłożone 20-proc. podatkiem.

Czytaj więcej

Swiss Re zapłaci kobiecie za seksistowskie uwagi przełożonych

Teraz jednak ma się to zmienić. Coraz więcej sieci handlowych przyłącza się do kampanii społecznej „Say Pants to the Tax”, z własnej woli obniżając ceny bielizny menstruacyjnej i naciskając na rząd, by zdjął VAT z tych produktów. Wcześniej taką decyzję podjęły Tesco i Marks & Spencer, a teraz dołączył do nich John Lewis.

Sieć domów towarowych o bogatej historii, która sięga 1864 roku, kiedy to John Lewis otworzył przy londyńskiej Oxford Street pierwszy sklep z tekstyliami, ogłosiła właśnie, że od przyszłego tygodnia obniża o 20 proc. ceny 30 typów bielizny menstruacyjnej we wszystkich swoich sklepach.

Firma, cytowana przez BBC, wyjaśniła, że „to była właściwa decyzja” i chciała wprowadzić „bardzo potrzebną zachętę dla konsumentów szukających sposobów, by oszczędzić na niezbędnych produktach sanitarnych”.

Wielka Brytania w styczniu 2021 roku podjęta długo wyczekiwaną decyzję i zniosła podatek od sprzedaży produktów menstruacyjnych, takich jak podpaski i tampony. Wcześniej produkty te klasyfikowane były jako „nieistotne dobra luksusowe” i dopiero dwa lata temu nadano im status produktów pierwszej potrzeby.

Rząd zapomniał jednak o jednej grupie produktów – bieliźnie menstruacyjnej, której popularność dynamicznie rośnie od czasu pandemii koronawirusa. Jak zachwalają ich producenci, specjalnie opracowane majtki menstruacyjne są wygodne, chłonne, można je prać ręcznie lub w pralce i wielokrotnie używać. Problem w tym, że ich ceny są bardzo wysokie, w dodatku według brytyjskiego prawa nadal klasyfikowane są jako części garderoby, przez co są obłożone 20-proc. podatkiem.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Handel
Sprzedaż detaliczna wzrosła w czerwcu. Polacy ruszyli na zakupy
Handel
Kreml uderza w import z „nieprzyjaznych krajów”. Najwyższe cła dostały towary z Polski
Handel
Na bazarach ubywa sprzedawców. Powód jest prosty
Handel
Po zmianie przepisów kradzieży w sklepach jest mniej. Mogły zdecydować inne powody
Handel
Kultowa marka streetwearowa zyskała zaskakującego nowego właściciela