Tymczasem IKEA poinformowała, że całkowicie wycofuje się z rosyjskiego rynku, wyprzedaje towary w sklepach i magazynach i szuka kupca na swoje zakłady produkcyjne w Rosji.

CPI domaga się by sąd zmusił IKEA do pozostania w Rosji - zmusił do wznowienia importu, produkcji, a także by rosyjscy konsumenci mogli wymienić zakupione przedmioty w przypadku usterki lub w razie konieczności ich naprawienia.

Czytaj więcej

Gigantom trudno rezygnować z biznesu w tak dużym kraju

Zdaniem organizacji, postępowanie szwedzkiej marki narusza interesy obywateli Federacji Rosyjskiej i pogarsza ich sytuację majątkową w trudnych warunkach ekonomicznych. Według organizacji IKEA działa nieuczciwie, mimo, iż może normalnie funkcjonować w Rosji.

Rosyjscy konsumenci złożyli już wcześniej pozwy przeciwko Sony, Mercedesowi, Volkswagenowi, serwisowi Netflix i Apple. Firmy zostały oskarżane o naruszanie praw konsumentów w związku z opuszczeniem rosyjskiego rynku.

Tymczasem IKEA nie zamierza zostać i chce sprzedać wszystkie swoje fabryki w Rosji. Szwedzka sieć nie widzi możliwości wznowienia sprzedaży w tym kraju. Według rosyjskich mediów kupnem IKEI zainteresowany jest Maksim Grishakow, prezes sieci hipermarketów meblowych Hoff. Także właściciel AFK Sistema Władimir Jewtuszenkow, rozważa kupno zakładów szwedzkiej sieci. Jego zdaniem zakup aktywów IKEA zapewni „synergię z holdingiem drzewnym Segezha Group”.

W marcu – po ataku na Ukrainę - IKEA czasowo zamknęła swoje sklepy w Rosji, ale dalej wypłaca pensje pracownikom i zapowiedziała, że będzie to robić do końca sierpnia.

Czytaj więcej

Rosja prawie gotowa do nacjonalizacji zachodnich firm, które odchodzą przez wojnę