W parlamencie brytyjskim odbyła się pierwsza debata o projekcie nowej ustawy w przededniu drugiego czytania tego dokumentu. Ambasador UE w Londynie, Joao Vale de Almeida uprzedził 26 czerwca w Sky News, że „jest to bezprawne i nierealistyczne. Bezprawne, bo stanowi naruszenie prawa międzynarodowego, ustawy Unii i ustawy Wielkiej Brytanii. Zależy nam na znalezieniu praktycznych rozwiązań we wdrażaniu przepisów, ale nie możemy zaczynać rozmów, jeśli podstawą jest mówienie, że wszystko, co uzgodniliśmy wcześniej, trzeba odłożyć na bok” — cytuje go AFP.

Brytyjskie zamiary jednostronnego wypowiedzenia tzw. protokołu irlandzkiego wywołały oburzenie w europejskich stolicach, zwłaszcza w Dublinie, i skłoniły władze Unii do zagrożenia wojną handlową, gdyby zostały wdrożone. — Jednostronne działania szkodzą wzajemnemu zaufaniu — powiedział wiceszef KE, Maroś Sefcović. Podał, że Bruksela rozważa teraz wznowienie zawieszonej procedury o naruszenie przepisów wobec Londynu i podjęcie nowych postępowań.

Po debacie 27 czerwca projekt ustawy przejdzie przez Izbę Gmin i następnie trafi do Izby Lordów, zanim stanie się obowiązującym prawem. Nie będzie to łatwa droga — twierdzi „Morningstar”.

Innego zdania jest brytyjski premier. Boris Johnson stwierdził, że parlament może w tym roku przyjąć ustawę, która zniesie niektóre postanowienia o handlu z Irlandią Płn. po brexicie. Jego zdaniem, ustawa wniesie „dość błahe” zmiany w protokole, ułatwiające handel w ramach Wielkiej Brytanii. Zapytany, czy te zmiany mogłyby wejść w życie w tym roku, odparł: — Tak, sądzę, że możemy to zrobić bardzo szybko, jeśli parlament zechce.

Minister spraw zagranicznych, Liz Truss powtórzyła w niedzielę, że priorytetem Londynu jest ochrona umowy pokojowej z 1998 r. w Irlandii. — Ten projekt usunie problemy, stworzone przez protokół, zapewni, że towary będą swobodnie przepływać w Zjednoczonym Królestwie jednocześnie chroniąc jednolity rynek Unii Europejskiej — cytuje ją Reuter.

Szef dyplomacji irlandii, Simon Coveney wyraził rozczarowanie brytyjską decyzją, która wywraca część umowy rozwodowej uzgodnionej w 2020 r. i „nie jest sposobem szukania zrównoważonych rozwiązań”. — Jestem mocno zawiedziony tym, że brytyjski rząd kontynuuje bezprawne jednostronne podejście do protokołu o Irlandii Płn.” — oświadczył.

Po Izbie Gmin projekt ustawy trafi do Izby Lordów, gdzie czeka go większe wyzwanie, bo wielu deputowanych wyrażało zaniepokojenie tym dokumentem.