Reklama

Po co Putin leci do Chin? Po prośbie

Rosja stała się zależna od Chin. W niedzielę rosyjski dyktator leci do Pekinu, aby poprosić Xi Jinpinga o zakup większej ilości kopalin. To one finansują rosyjską agresję na Ukrainę. Tymczasem w przeddzień wizyty Pekin odrzucił ukochany projekt dyktatora - budowy drugiego gazociągu „Siła Syberii” z Rosji do Chin.

Publikacja: 30.08.2025 13:29

Talerz z wizerunkiem prezydentów Chin i Rosji w rosyjskim supermarkecie w Pekinie

Talerz z wizerunkiem prezydentów Chin i Rosji w rosyjskim supermarkecie w Pekinie

Foto: Bloomberg, Na Bian

Rosja i Chiny wspólnie sprzeciwiły się „dyskryminacyjnym” sankcjom w handlu światowym, powiedział Putin w pisemnym wywiadzie dla oficjalnej chińskiej agencji informacyjnej Xinhua, opublikowanym w sobotę 30 sierpnia - w przeddzień wizyty w Pekinie, podkreśla agencja Reutera. Putin będzie przebywał w Chinach - największym sponsorze rosyjskiej wojny, od niedzieli do środy podczas czterodniowej wizyty, którą Kreml chwali się jako „bezprecedensową”.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego rosyjskie relacje z Chinami stają się coraz bardziej złożone?
  • Jakie są kluczowe tematy nadchodzącego spotkania między Putinem a Xi Jinpingiem?
  • Na czym polega uzależnienie rosyjskiej gospodarki od chińskiego rynku i waluty?
  • Jakie są aktualne wyzwania związane z projektem gazociągu „Siła Syberii 2”?
  • Dlaczego Pekin jest niechętny zwiększaniu importu gazu z Rosji?
  • Jak zmieniały się relacje handlowe między Rosją a Chinami w ostatnich latach?

Weźmie tam m.in. udział w dwudniowym szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) w północnochińskim mieście portowym Tianjin. Organizacja założona przez grupę państw euroazjatyckich w 2001 roku rozszerzyła się do 10 stałych członków, do których należą też inne kraje mocno wspierające Putina - Iran i Indie.

Juan - waluta nr 1 w Rosji

„Podczas mojej nadchodzącej wizyty z pewnością omówimy dalsze perspektywy wzajemnie korzystnej współpracy i nowe kroki mające na celu jej zintensyfikowanie” - stwierdził rosyjski dyktator.

Kiedy wojska Rosji napadły na pokojowego sąsiada, mordując ukraińskich cywilów, grabiąc, kradnąc i niszcząc, państwa zachodnie zerwały stosunki z Rosją i nałożyły liczne sankcje. Chiny przyszły reżimowi z pomocą, kupując rosyjską ropę i sprzedając towary od samochodów po elektronikę. Podniosło to wartość handlu dwustronnego do rekordowych 245 mld dolarów w 2024 roku.

Reklama
Reklama

Transakcje między krajami były prawie w całości dokonywane w rublach i juanach, stwierdził Putin dla chińskiej agencji. W rzeczywistości to juan stał się w Rosji walutą nr 1, po tym, jak Zachód wprowadził zakaz wywozu do Rosji banknotów euro i dolarowych. Rosyjski biznes stał się od chińskiego pieniądza i chińskich banków wysoce zależny.

Reuters zauważa, że dyktator nie wspomniał o oskarżeniach Unii Europejskiej o chińskie wsparcie dla wojny Rosji na Ukrainie, którą Unia uznaje za poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa europejskiego. Chiny zaprzeczają tym oskarżeniom. Ale to właśnie w 2022 r. Putin i Xi ogłosili strategiczne partnerstwo „bez granic”. Poszukiwany przez Międzynarodowy Trybunał Karny w związku z oskarżeniami o zbrodnię wojenną polegającą na nielegalnej deportacji setek dzieci z Ukrainy, Putin ostatni raz podróżował do Chin w 2024 roku.

Czytaj więcej

Wojna Władimira Putina rozgrzała gospodarkę Kim Dzong Una

Pekin nie chce więcej gazu z Rosji

Kwestia energetyczna będzie jednym z kluczowych tematów spotkania Putina i Xi, ale rozmowy na temat budowy „Siły Syberii 2” utknęły w martwym punkcie, poinformowały agencję Reuters dwa źródła branżowe. Pomimo trwających od ponad 10 lat negocjacji Moskwa i Pekin nie doszły do ​​porozumienia w sprawie cen gazu i finansowania nowego gazociągu. Chiński CNPC zaproponował Gazpromowi dyskusję na temat zwiększenia dostaw starym gazociągiem o 6 mld metrów sześciennych rocznie.

Według Reutersa, jeśli projekt ten zostanie zrealizowany, mógłby przynieść znajdującemu się w bardzo złej sytuacji finansowej Gazpromowi 1,5 mld dolarów rocznie, przy średniej cenie gazu wynoszącej 250 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Dla porównania Gazprom sprzedawał w Europie do 190 mld m3 gazu rocznie. W tym roku będzie to 12 razy mniej. Na Starym Kontynencie zawsze wysoka była też cena gazu. Np. w piątkowych transakcjach w hubie TTF w Holandii wynosiła 31,7 euro/MWh, czyli 391 dolarów za 1000 metrów sześciennych.

Prawda jest taka, że dziś Chiny nie potrzebują dodatkowego importu gazu. Znacznie zwiększyły własną produkcję, gospodarka zwalnia, a sektor energii odnawialnej rozwija się w rekordowym tempie. Reuters podkreśla, że nawet jeśli wielkość gazu tłoczonego przez Siłę Syberii wzrośnie do 44 mld metrów sześciennych i ruszy nowy gazociąg z wyspy Sachalin o przepustowości 10 mld metrów sześciennych, którego uruchomienie planowane jest na 2027 rok, całkowite dostawy Gazpromu do Chin wyniosą zaledwie jedną trzecią jego przedwojennego eksportu do UE.

Reklama
Reklama

W międzyczasie blok europejski przygotowuje plan całkowitego wyeliminowania rosyjskiego gazu do końca 2027 roku. W rezultacie Gazprom straci dostawy, które obecnie realizuje poprzez gazociąg Turecki Potok, a które teoretycznie mógłby tłoczyć do Chin przez Siłę Syberii 2 w ciągu następnej dekady.

Czytaj więcej

Biały Dom kusi Kreml. Zero sankcji i nowe technologie w zamian za pokój?

Chiny ograniczają handel z Rosją

Także sytuacja w handlu rosyjsko-chińskim nie jest tak dobra, jak twierdzi rosyjski reżim. W I połowie 2025 r. obroty wzajemne zmniejszyły się o co najmniej 8 proc. (dane chińskie).

„Urzędnicy po obu stronach szukają sposobów na zwiększenie handlu, ponieważ obecne dane nie wyglądają dobrze” – powiedział jeden z rozmówców Reutersa zaangażowanych w przygotowania wizyty Putina. Jednak to Rosji bardziej zależy na chińskich towarach. Według innego źródła, omawiane będzie zwiększenie dostaw rosyjskiej energii i produktów rolnych do Chin.

Eksperci z rosyjskiego Instytutu Gajdara podkreślają, że wyniki pierwszej połowy roku wskazują, że Chiny ograniczyły zakupy niemal wszystkich kluczowych surowców z Rosji. Dostawy ropy spadły o 11 proc. (do 49,11 mln ton), produktów naftowych o 28 proc. (do 5,51 mln ton), LNG o 13 proc. (do 3,22 mln ton), drewna o 10 proc. (do 4,53 mln ton), a węgla o 10 proc. (do 38,97 mln ton).

Czytaj więcej

Rosja zarabia coraz mniej na ropie. Co przyniosą kolejne lata?
Reklama
Reklama

Chińczycy czasami zarabiają na Rosjanach, czasami ich okradają

Rosja stała się chinozależna. Chiny zapewniają lwią część rosyjskich dochodów z eksportu, a ich technologie mają kluczowe znaczenie dla kompleksu wojskowo-przemysłowego, podkreśla źródło bliskie rządowi: „Bez nich nie bylibyśmy w stanie wyprodukować ani jednego pocisku, ani jednego drona, a cała gospodarka dawno by się załamała. Gdyby Chińczycy chcieli, wojna by się skończyła” – dodał.

Kupując surowce, Chiny dostarczają w zamian do Rosji towary konsumpcyjne, zapełniając półki sklepowe w miejsce wycofanych zachodnich marek. Ale ten przepływ również maleje. Sprzedaż telefonów i komputerów z Chin spadła o 27,5 proc. od stycznia do lipca. Dostawy chińskich samochodów zmniejszyły się o prawie o połowę.

„Chiny nie zachowują się jak sojusznik” – narzeka źródło Reutersa bliskie Kremlowi. „Czasami nas zawodzą i wstrzymują płatności, czasami na nas zarabiają, a czasami po prostu nas okradają. Nie ma w tym nic sojuszniczego”.

Rosja i Chiny wspólnie sprzeciwiły się „dyskryminacyjnym” sankcjom w handlu światowym, powiedział Putin w pisemnym wywiadzie dla oficjalnej chińskiej agencji informacyjnej Xinhua, opublikowanym w sobotę 30 sierpnia - w przeddzień wizyty w Pekinie, podkreśla agencja Reutera. Putin będzie przebywał w Chinach - największym sponsorze rosyjskiej wojny, od niedzieli do środy podczas czterodniowej wizyty, którą Kreml chwali się jako „bezprecedensową”.

Weźmie tam m.in. udział w dwudniowym szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SOW) w północnochińskim mieście portowym Tianjin. Organizacja założona przez grupę państw euroazjatyckich w 2001 roku rozszerzyła się do 10 stałych członków, do których należą też inne kraje mocno wspierające Putina - Iran i Indie.

Pozostało jeszcze 90% artykułu
/
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Gospodarka
Jak PE walczy z dezinformacją
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Gospodarka
Polska musi zbudować własną kopalnię „złota”
Gospodarka
Wojciech Balczun, MAP: Prezesi spółek Skarbu Państwa powinni być liderami, a nie królami
Gospodarka
Pierwszy nowy park narodowy od ćwierćwiecza coraz bliżej. Koszt to nawet 167 mln
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Gospodarka
Merz przyznaje: niemiecka gospodarka w strukturalnym kryzysie
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama