Minister Domański odniósł się do konferencji prasowej szefa NBP Adama Glapińskiego, na której przedstawiono prognozy dotyczące inflacji. Wynika z nich, że inflacja w 2025 r. wyniesie 4,9 proc., w 2026 r. znajdzie się na poziomie 3,4 proc., a w 2027 r. na poziomie 2,5 proc.
Minister finansów powiedział w TVN24, że nie chce się wdawać w polemikę z NBP, ale „jest rzeczą jednoznaczną, że wysokie stopy procentowe szkodzą wzrostowi gospodarczemu, szkodzą możliwości zaciągania kredytów, chociażby na cele mieszkaniowe”.
Czytaj więcej
– Stabilizacja stóp procentowych jest obecnie absolutnie konieczna, aby obniżyć inflację do celu inflacyjnego NBP 2,5 proc. +/- 1 pkt proc. – powie...
Wojna handlowa z USA
- Nasze stanowisko jest tutaj jednoznaczne. Wiemy, że cła szkodzą. Szkodzą gospodarce, szkodzą firmom, szkodzą konsumentom, prowadzą w efekcie do wyższych cen, czyli do inflacji. No i ja mam nadzieję, że tutaj ta spirala się nie będzie nakręcać – powiedział minister finansów zapytany o wprowadzenie przez USA ceł na unijne towary oraz odpowiedź Brukseli.
- My jako Unia Europejska musimy i będziemy odpowiadać wspólnie, bardzo spójnie i stanowczo na kolejne ewentualne decyzje amerykańskiej administracji - dodał.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział 13 marca, że nałoży 200 proc. cła na wszystkie wina i inne produkty alkoholowe pochodzące z krajów UE, jeśl...
- Nie ma się tutaj co się oszukiwać – powiedział Andrzej Domański, dodając, że „chcemy dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi". - To w końcu nasz największy partner handlowy, mówię o całym bloku, Unii Europejskiej, kluczowy sojusznik i w interesie gospodarki, zarówno amerykańskiej jak i europejskiej jest to, aby w kolejnych krokach kolejnych ceł nie wprowadzano. Oczywiście, jeżeli Stany Zjednoczone podejmują decyzje o wprowadzaniu ceł to Unia Europejska musi odpowiadać - podkreślił.
Minister uważa, że obecnie wprowadzone cła będą miały „umiarkowany wpływ" na Polskę. - Nasza gospodarka jest silna i mocno zróżnicowana. Nie jesteśmy tak mocno uzależnieni od eksportu do Stanów Zjednoczonych, jak inne kraje europejskie. Natomiast, powiedzmy to sobie otwarcie, ten wpływ oczywiście negatywny jest. Chociażby dlatego, że uderzyli w gospodarkę niemiecką, co ma konsekwencje także dla gospodarki polskiej. To przecież nasz największy partner handlowy w ramach Unii Europejskiej - wyjaśnił.
- Myślę, że taki moment nadejdzie - powiedział Domański, zapytany o to, czy ma nadzieję, na uspokojenie relacji. - Mam nadzieję, że amerykańska administracja, widząc ten wpływ na gospodarkę, widząc co dzieje się chociażby na amerykańskiej giełdzie w ostatnich tygodniach, nie będzie prowadziła kolejnych działań - dodał minister.