Londyn łagodzi politykę klimatyczną. Straci nie tylko klimat

Choć trochę ponad rok przed wyborami brytyjski premier Rishi Sunak deklaruje, że politykę klimatyczną łagodzi, by wesprzeć konsumentów, to nie zyskają nawet oni.

Publikacja: 03.10.2023 19:16

Londyn łagodzi politykę klimatyczną. Straci nie tylko klimat

Foto: Bloomberg

Po dwóch tygodniach, od kiedy premier Rishi Sunak zapowiedział, że zakaz produkcji aut elektrycznych w Wielkiej Brytanii wejdzie w życie nie w 2030 r., ale pięć lat później, nadal trwa szacowanie konsekwencji tego ruchu. Brytyjczycy od zawsze byli liderem wśród lobbujących na rzecz bardziej ambitnych działań w sprawie klimatu i miała do tego silny mandat. Spośród gospodarek grupy G7 to właśnie brytyjska zdołała od 1990 r. najbardziej ograniczyć emisje gazów cieplarnianych.

Rozwadnianie polityki

W 2008 r. jako pierwsza wprowadziła wiążące cele redukcji emisji, a wysokie wymagania w tej kwestii utrzymywał jeszcze rząd uważanego za populistę Borisa Johnsona. Na radykalny zwrot w tej kwestii zdecydował się jednak rządzący od roku Sunak, a przyczyną były naciski jego zaplecza, w sytuacji gdy stanowiąca je partia konserwatywna na kilkanaście miesięcy przed wyborami dołuje w sondażach.

Czytaj więcej

Polska wśród 32 krajów pozwanych za brak działań ws. kryzysu klimatycznego

Rozwadnianie polityki klimatycznej, na które złożyło się również złagodzenie standardów dotyczących ogrzewania domów oraz odblokowanie projektów naftowych na Morzu Północnym, Sunak motywował chęcią ulżenia dociskanym przez kryzys kosztów życia konsumentom. Choć zapewniał, że zmiany nie przeszkodzą krajowi osiągnąć neutralności klimatycznej, to że jest to nieprawda – mieli go przed ogłoszeniem decyzji informować doradcy.

Jak dowiedziała się agencja Bloomberg, decyzja zagraża wewnętrznym i międzynarodowym zobowiązań rządu. Przedstawiciele innych krajów mieli pytać Londyn o niekonsekwencję, jaką w deklarującej wsparcie dla dekarbonizacjij brytyjskiej polityce stanowiło wznowienie wydawania koncesji na poszukiwania złóż ropy i gazu na Morzu Północnym.

Czytaj więcej

Unia Europejska chce porozumienia w sprawie odejścia od paliw kopalnych

Ucierpi klimat

Według niezależnego brytyjskiego ośrodka CCC wycofanie aut spalinowych do 2030 r. mogło zaoszczędzić do 110 mln ton emisji odpowiednika CO2 w porównaniu z opcją roku 2035. Jak wynikało z czerwcowego badania Scottish Power oraz WWF UK, aby do 2030 r. osiągnąć rządowy cel cięć zużycia energii w gospodarstwach domowych, trzeba będzie przeprowadzić termoizolację 6 mln domów, jednak obecny kształt polityki pozwoli na ocieplenie jedynie 1,1 mln.

Jak wynika z ostatniego sondażu, osiągnięcie przez Sunaka politycznych celów zmian nie jest pewne – niemal połowa wyborców Torysów z 2019 r. nadal popiera osiągnięcie do 2050 r. neutralności klimatycznej, podczas gdy przeciwnych jest ledwie 20 proc.

Jak już wcześniej ostrzegał think tank E3G, dla konsumentów korzystniejsze finansowo byłyby bardziej restrykcyjne regulacje, bo oznaczałyby poprawę energooszczędności. Jednak po roztrwonieniu przez Torysów poparcia w końcówce rządów Johnsona opierają się oni na swoim twardym elektoracie, który bardziej niż na wyniki analiz może być podatny na partyjną retorykę.

Czytaj więcej

Keir Starmer – nowy Tony Blair idzie po władzę w Wielkiej Brytanii

Mniej inwestycji, więcej pozwów

Odejście od ambitnych założeń może też oznaczać, że rząd będzie się musiał mierzyć z większą liczbą pozwów składanych przeciw niemu przez obywateli. Dokonany przez Sunaka zwrot zszokował zwłaszcza przedstawicieli branży zielonych finansów, którzy widzą w nim czynnik ryzyka dla każdego, kto w Wielkiej Brytanii rozważa inwestycje uzależnione od polityki rządu.

Zdaniem skupiającego się na zielonych inwestycjach towarzystwa inwestycyjnego Impax AM w tej sytuacji będzie mniej pracy dla deweloperów projektów z tej sfery, a także dla obsługujących je firm finansowych. Spaść może też popyt na zielone obligacje, bo inwestorzy nie będą pewni, na ile finansują one jedynie przyjazne klimatowi projekty.

– Już teraz tracimy zielone inwestycje na rzecz UE i USA, a odwrót w polityce może sprawić, że będzie jeszcze gorzej – pisze w liście do rządu grupa organizacji skupiająca m.in. fundacje oraz zarządzających zielonymi aktywami.

Tymczasem zdaniem Megan Greene z Banku Anglii za zbyt powolne odchodzenie od paliw kopalnych światowa gospodarka będzie musiała zapewne słono zapłacić. Skutki zmian klimatycznych wywołają według niej negatywny szok podażowy, podobny do tego związanego z szokami naftowymi lat 70.

– W ciągu tego stulecia zmiany klimatyczne mogą wymazać wzrost odpowiadający 10 latom – oceniał wcześniej były gubernator instytucji Mark Carney.

Po dwóch tygodniach, od kiedy premier Rishi Sunak zapowiedział, że zakaz produkcji aut elektrycznych w Wielkiej Brytanii wejdzie w życie nie w 2030 r., ale pięć lat później, nadal trwa szacowanie konsekwencji tego ruchu. Brytyjczycy od zawsze byli liderem wśród lobbujących na rzecz bardziej ambitnych działań w sprawie klimatu i miała do tego silny mandat. Spośród gospodarek grupy G7 to właśnie brytyjska zdołała od 1990 r. najbardziej ograniczyć emisje gazów cieplarnianych.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Joe Biden będzie teraz skuteczniejszy. Ukraina w centrum działań Białego Domu
Gospodarka
Ostry spór Kijów-Budapeszt. Węgrom grozi kryzys paliwowy, więc blokują pomoc
Gospodarka
Wielka ulga dla Ukrainy. Kredytodawcy poszli na ugodę
Gospodarka
Joe Biden poza wyścigiem o Biały Dom. Oto jak zareagują rynki
Materiał Promocyjny
Mała Księgowość: sprawdzone rozwiązanie dla małych i średnich przedsiębiorców
Gospodarka
Dlaczego wielka finansjera z Wall Street woli Donalda Trumpa?