Rosjanom żyje się świetnie, a najlepiej w czasie wojny? MFW podał nowe dane

W roku rosyjskiej agresji na Ukrainę, kiedy co najmniej jedna trzecia budżetu federacji idzie na finansowanie zbrodniczej wojny, PKB Rosji na obywatela wyrósł o 22 proc. do wielkości niemal rekordowej. Takie dane podaje MFW. Pytanie brzmi: jaka jest ich wiarygodność?

Publikacja: 20.05.2023 10:41

Rosjanom żyje się świetnie, a najlepiej w czasie wojny? MFW podał nowe dane

Foto: Bloomberg

Pod koniec 2022 r. PKB per capita w Rosji wyniósł 15,44 tys. dol, co oznacza wzrost o 22,3 proc., czyli 2,82 tys. dol. Wskaźnik zbliżył się do rekordu, który odnotowano w 2013 r. (15,93 tys. dol.), informuje „RIA Nowosti” powołując się na analizę danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

W minionym roku PKB per capita wzrósł w 74 krajach. Najbardziej procentowo w Gujanie (89,1 proc.), Armenii (40,6 proc.), Gruzji (33,4 proc.), Kuwejcie (32,7 proc.) i Seszelach (31 proc.). Warto zauważyć, że na wzrost PKB Armenii i Gruzji kluczowy wpływ miał napływ setek tysięcy Rosjan, ich pieniędzy i firm uciekających przez putinowską wojną.

Czytaj więcej

Nowe sankcje USA biją w rosyjską zbrojeniówkę, sektor IT i wydobycie w Arktyce

Dane MFW dotyczące Rosji trudno jednak uznane za wiarygodne, biorąc pod uwagę fakt, że bazują na tym, co rosyjski reżim chce upublicznić. Po agresji na Ukrainę, reżim utajnił większość kluczowych danych gospodarczych, a weryfikacja tego, co podaje oficjalnie nie jest w żaden sposób możliwa. W Rosji nie działają już żadne międzynarodowe agencje ratingowe.

Na cud więc może zakrawać informacja, że PKB kraju na osobę w roku, w którym reżim finansował swoją wojnę pieniędzmi podatników, a gospodarka funkcjonowała w reżimie ostrych sankcji, dochody spadały a wydatki rosły, zwiększył się i o ponad jedną piątą.

Kolejne 25 krajów odnotowało spadki PKB per capita, z czego 19 w Europie. Najbardziej zauważalny spadek był w Japonii (o 15,2 proc.), Szwecji (8,6 proc.) i Korei Płd. (7,9 proc.). W pierwszej dziesiątce państw, których PKB na osobę zmniejszył się znalazły się Węgry, Francja, Chile, Finlandia, Luksemburg, Niemcy i Włochy.

Czytaj więcej

Polska żąda od Gazpromu zaległych miliardów. Po dobroci się nie udało

Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju podał, że na koniec 2022 r. rosyjska gospodarka skurczyła się o 2,1 proc. zamiast oczekiwanych 3,5 proc. Ministerstwo gospodarki Rosji przewiduje, że wzrost PKB w 2023 roku może przekroczyć 1,2 proc.. Według prognozy Banku Rosji na rozwój gospodarki w 2023 roku wpływ będzie miał popyt krajowy.

Nie wiadomo na czym rosyjscy urzędnicy opierają tak optymistyczne prognozy. Ucieczka setek, a może i milionów najbogatszych Rosjan i ich pieniędzy, kolejne sankcje, spadek o połowę dochodów z ropy i gazu, dziura budżetowa, która w ciągu czterech miesięcy o 1,5 bln rubli przekroczyła roczną wielkość deficytu zapisaną w budżecie - to nie są oznaki rozwoju gospodarki.

Pod koniec 2022 r. PKB per capita w Rosji wyniósł 15,44 tys. dol, co oznacza wzrost o 22,3 proc., czyli 2,82 tys. dol. Wskaźnik zbliżył się do rekordu, który odnotowano w 2013 r. (15,93 tys. dol.), informuje „RIA Nowosti” powołując się na analizę danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

W minionym roku PKB per capita wzrósł w 74 krajach. Najbardziej procentowo w Gujanie (89,1 proc.), Armenii (40,6 proc.), Gruzji (33,4 proc.), Kuwejcie (32,7 proc.) i Seszelach (31 proc.). Warto zauważyć, że na wzrost PKB Armenii i Gruzji kluczowy wpływ miał napływ setek tysięcy Rosjan, ich pieniędzy i firm uciekających przez putinowską wojną.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Macron wzmocnił ekstremistów i zafundował krajowi impas
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Gospodarka
Długa lista lęków Polaków związanych ze zdarzeniami losowymi
Gospodarka
Polska w ogonie unijnej innowacyjności. Raport Komisji Europejskiej
Gospodarka
Sankcje UE nie zaszkodziły jeszcze Moskwie. Ale zaszkodzą
Gospodarka
Kreml klęka przed Indiami; od nich zależy rosyjska gospodarka czasu wojny
Gospodarka
Nowa kanclerz skarbu Wielkiej Brytanii. Bez obietnic, ale z wieloma pomysłami