Biały Dom opublikował listę firm objętych nowymi sankcjami. 69 z nich to firmy z Rosji i po jednej z Armenii i Kirgistanu, które powiązane są z Rosją i umożliwiają omijanie sankcji. Z dokumentu wynika, że ograniczenia eksportowe dotknęły rosyjskie fabryki maszyn i samolotów, przedsiębiorstwa kompleksu wojskowo-przemysłowego.
Tak więc lista obejmuje Kazańską Fabrykę Prochu, Instytut Badawczy Chemii i Mechaniki, Rostowski Instytut Łączności Radiowej, zakłady zbrojeniowe Arzamas, Briańskie Zakłady Samochodowe, Instytut Buriewiestnik, Zakłady Iżewsk Kupol (sprzęt latający), stocznię w Chabarowsku, zakłady maszynowe Witeź, zakłady budowy maszyn w Tule (zbrojeniowe), Zakłady Budowy Samolotów w Ułan-Ude, Uljanowskie Zakłady Nabojów, Uralskie Zakłady Motoryzacyjne i Lotnictwa Cywilnego, Iżewskie Zakłady Dronów, Kurganmaszzawod i Zakłady Diegtyariewa.
Czytaj więcej
Stany Zjednoczone i kraje G7 chcą wprowadzić całkowity zakaz eksportu do Rosji. Wyłączenia dotyczyć mają tylko poszczególnych towarów.
Ograniczenia na eksport z USA do Rosji i na Białoruś obejmują ponad 1200 artykułów, w tym materiały budowlane, tkaniny, farby, papier, sprzęt i pojazdy. „Dodatkowe 1224 wyprodukowane przedmioty dodane do listy będą teraz wymagały licencji na eksport lub reeksport i transfer w Rosji i na Białorusi”, mówi dokument Białego Domu dodany do rejestru federalnego.
Do wykazu towarów z zakazem eksportu dodano narzędzia i urządzenia elektryczne, papier fotograficzny i inne wyroby papierowe, farby, tkaniny, łodzie i pasażerskie środki transportu, sprzęt dla przemysłu spożywczego.
Ponadto Stany Zjednoczone nałożyły ograniczenia eksportowe związane z pracami Rosji przy wydobyciu ropy naftowej z dna mórz na szelfie arktycznym.
„Wnioski o wywóz, reeksport lub przekazanie jakiegokolwiek sprzętu (...) bezpośrednio lub pośrednio niezbędnego do głębinowej i wymagającej koncesji produkcji ropy naftowej lub gazu na szelfie arktycznym, prowadzonej przez Rosję (i Białoruś), będą rozpatrywane pod kątem odmowy” – czytamy w dokumencie.
Rosja nie dysponuje tutaj własnymi rozwiązaniami, technologiami i sprzętem umożliwiającym wydobycie z dna Oceanu Lodowatego. Prace w tym obszarze stanęły od rosyjskiego zawłaszczenia Krymu w 2014 r.