Unia wspiera kraje i firmy w walce z USA i Chinami

Komisja Europejska zaproponowała zwiększenie pomocy publicznej, aby kraje Unii mogły konkurować z USA w produkcji pojazdów elektrycznych i innych wyrobów ekologicznych, co pozwoli im zmniejszyć zależność od Chin.

Publikacja: 01.02.2023 22:00

Ursula von der Leyen

Ursula von der Leyen

Foto: Benjamin Girette/Bloomberg

Ursula von der Leyen ogłosiła w Brukseli, że propozycje działań dotyczą zmiany celów istniejących unijnych funduszy, szybsze zatwierdzanie ekologicznych projektów i programów zwiększających umiejętności oraz zawieranie umów handlowych o dostawach ważnych surowców. To częściowa reakcja na wielomiliardowe programy w Chinach i w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza na ustawę o walce z inflacją IRA — pisze Reuter.

- Ważne gospodarczo kraje mają prawo zwiększać inwestycje w firmy o zerowej netto emisji spalin. Staramy się doprowadzić do globalnych równych warunków działania — powiedziała przewodnicząca KE na konferencji prasowej.

Wielu unijnych przywódców niepokoi się, że wymogi lokalnego wsadu w amerykańskiej ustawie z ekologicznymi subwencjami na 369 mld dolarów zachęcą firmy europejskie do przeprowadzki za ocean, a Stany staną się światowym liderem w zielonej technologii kosztem Europy. MAE ocenia, że światowy rynek czystej energii produkowanej na masową skalę zwiększy się trzykrotnie do ok. 650 mld dolarów rocznie do 2030 r., a związane z tym miejsca pracy w przemyśle zwiększa się ponad dwukrotnie. Unia Europejska chce w tym uczestniczyć.

- Wiemy, że za kilak lat zostanie ustalony kształt i miejsce gospodarki o zerowej netto emisji spalin. Chcemy być ważną częścią tego przesyłu o zerowej netto emisji, bo potrzebujemy go na świecie — powiedziała Ursula von der Leyen. Zaproponowała poluzowanie przepisów o pomocy publicznej na inwestycje w odnawialne źródła i usuwanie śladu węglowego z przemysłu. Ma to być tylko okresowe, do końca 2025 r. z jednoczesnym przyznaniem, że nie wszystkie kraje Unii będą mogły oferować takie same subwencje jak Niemcy czy Francja.

Aby zapewnić też równe warunki działania w ramach samej Unii kraje członkowskie mogłyby np. wykorzystać ok. 250 mld euro, większość z pozostałego unijnego funduszu odbudowy. Komisja ma nadzieję, że kraje Unii poprą jej plan na spotkaniu na szczycie 9-10 lutego, ale liczy się z ostrą debatą.

Niemiecki minister gospodarki Robert Habeck, który z Francuzem Bruno Le Maire będzie lobbować w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie za tym projektem, przyjął z zadowoleniem propozycję Brukseli. Ale inni członkowie Unii wyrażali wcześniej sprzeciw wobec niektórych punktów tego planu, zwłaszcza wobec poluzowania przepisów o pomocy publicznej i możliwości, by większe kraje (Niemcy, Francja) mogły wydawać więcej od innych. Istnieją też zdecydowani przeciwnicy sugestii, że ten plan mógłby docelowo doprowadzić do dalszego wspólnego zapożyczania się, jeden z wyższych dyplomatów uznał, że to jest bliskie całkowitego wykluczenia.

Niektóre pierwsze reakcje były zdecydowanie negatywne. Europejska Partia Ludowa, ugrupowanie von der Leyen, uznała, że ten plan jest za późno i za mały. Branżową organizację SolarPower Europe zaniepokoił brak skupienia się w tym planie na konkretnych technologiach.

W dłuższej perspektywie KE zaproponuje utworzenie Europejskiego Funduszu Suwerenności pomagającego inwestować w najnowsze technologie. Kolejna ustawa o przemyśle z zero netto emisjami uporządkuje procedury wydawania zezwoleń i ujednolici normy, a ustawa o podstawowych surowicach pozwoli promować miejscowe wydobycie, przerób i recykling.

Obecnie Unia jest bardzo zależna od chińskich metali ziem rzadkich i od litu, mających zasadnicze znaczenie w tworzeniu zielonych wyrobów i technologii. Bruksela chce zawrzeć więcej umów o wolnym handlu i o partnerstwach, aby zwiększyć odporność łańcuchów dostaw i otworzyć rynki dla ekologicznych towarów.

Tak się złożyło, że w tym samym dniu niemiecki dostawca mikroprocesorów ZF Friedrichshafen i amerykański ich producent Wolfspeed ogłosiły plan budowy zakładu czipów dla motoryzacji w zagłębiu Saary. — Gdy panują niepokoje, że Stany chcą przyciągnąć swą ustawą IRA inwestycje z Europy, my pokazujemy, że firma ze Stanów chce inwestować w Niemczech — stwierdził ktoś z kół rządowych w Berlinie.

Ursula von der Leyen ogłosiła w Brukseli, że propozycje działań dotyczą zmiany celów istniejących unijnych funduszy, szybsze zatwierdzanie ekologicznych projektów i programów zwiększających umiejętności oraz zawieranie umów handlowych o dostawach ważnych surowców. To częściowa reakcja na wielomiliardowe programy w Chinach i w Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza na ustawę o walce z inflacją IRA — pisze Reuter.

- Ważne gospodarczo kraje mają prawo zwiększać inwestycje w firmy o zerowej netto emisji spalin. Staramy się doprowadzić do globalnych równych warunków działania — powiedziała przewodnicząca KE na konferencji prasowej.

Pozostało 84% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Gospodarka
Wybory w Wielkiej Brytanii. Rynek szykuje się na rząd Partii Pracy
Gospodarka
Regiony boją się centralizacji polityki spójności
Gospodarka
Kreml sprzeda Chinom rzekę. Czego w zamian oczekuje Władimir Putin?
Gospodarka
Koniunktura gospodarcza w Europie gorsza od oczekiwań
Akcje Specjalne
Firmy chcą działać w sposób zrównoważony
Gospodarka
Euro 2024: gospodarczy mecz Polska wygrywa z Austrią 4:1
Materiał Promocyjny
Sztuczna inteligencja może być wykorzystywana w każdej branży