Od szczytu ze stycznia indeks polskich blue chips stracił już 12,6 proc. Przecena od początku roku jest nieco mniejsza (7,3 proc.), ale razi wobec 10,9-proc. wzrostu indeksu DAX i 16,7-proc. S&P 500. Lepiej wypada także MSCI Emerging Markets, który stracił tylko 3 proc.
– W scenariuszu bazowym zakładam, że aktualna przecena na GPW jest ostatnim akordem straszenia inwestorów przed cyklicznym odbiciem – mówi Sobiesław Kozłowski, dyrektor działu analiz i doradztwa w Noble Securities. Zakłada, że jeśli politycy będą rozsądni i nie wpędzą światowej gospodarki w recesję, to niekorzystna dla rynków wschodzących kumulacja obaw przypadła na pierwsze półrocze, co może być bazą do cyklicznego odbicia. – Spodziewam się dołka na GPW w sierpniu, być może nawet przed roszadami w indeksach MSCI EM – dodaje.