Amerykańskie media finansowe prześcigają się w komentarzach i spekulacjach. Jednym z ważniejszych pytań – z punktu widzenia gospodarki USA – jest kwestia rozpoczęcia przez Rezerwę Federalną serii podwyżek stóp procentowych. Przed dewaluacją juana większość ekonomistów prognozowała ogłoszenie pierwszej z nich już podczas wrześniowego posiedzenia Fed. Sytuacja w Chinach zachwiała jednak tą pewnością, bo pogłębiające się problemy Państwa Środka mogą wstrząsnąć całą globalną gospodarką. Prezes Rezerwy Federalnej Janet Yellen i jej koledzy z Komitetu Otwartego Rynku Fed mogą stanąć więc przed trudnym dylematem.
Konsekwencji dewaluacji juana obawiają się także inwestorzy z Wall Street. Słabsza chińska waluta może wpłynąć na gorsze wyniki finansowe spółek sprzedających swoje produkty na tamtejszym rynku. Wśród firm, które mogą negatywnie odczuć decyzję banku centralnego w Pekinie wymienia się m.in Apple, Coach, Mead Johnson Nutrition czy Yum Brands.
Portal Money/CNN zwraca także uwagę na konsekwencję ostrego hamowania Chin na globalnych rynkach surowcowych, które i tak już zmagają się z problemem nadpodaży. Niższe ceny produktów importowanych z Chin mogą z kolei zwiększając presję deflacyjną w USA. Państwo Środka jest dla Stanów Zjednoczonych najpoważniejszym partnerem handlowym.
Tylko w pierwszym półroczu br. wartość importu z tego kraju wyniosła 226,7 mld dol., podczas gdy Kanady i Meksyku odpowiednio 150,4 mld dol. i 145,1 mld dol. Jeśli zawirowania na rynkach kapitałowych nie ustaną Fed może uznać, że podwyżka stóp w tym momencie będzie czynnikiem destabilizującym – twierdzi Diane Swonk, główna ekonomistka Mesirow Financial. Opinię tę podzielają także inni inwestorzy. Według FedWatch dziś tylko 39 proc. z nich oczekuje na obniżkę stóp we wrześniu. Jeszcze w ubiegłym tygodniu cięcia stóp oczekiwało 56 proc. badanych. "Ciągle opowiadam się za wrześniem, ale ostatnie wydarzenia na świecie sprawiają, że decyzja będzie trudniejsza do pojęcia" – uważa były wiceprezes Fed Don Kohn.
Tomasz Deptuła z Nowego Jorku