Reklama
Rozwiń
Reklama

Obligacje jeszcze dalekie od bessy?

Amerykańskie dziesięciolatki mogą za jakiś czas przetestować poziom rentowności wynoszący 3 proc. Czy przełożyłoby się to jednak na wyprzedaż długu innych państw oraz przecenę na rynku akcji?
Obligacje jeszcze dalekie od bessy?

Foto: 123RF

Wzrost rentowności amerykańskich obligacji przełożył się jak dotąd w ograniczonym stopniu na rentowności długu innych rządów. Rentowność niemieckich dziesięciolatek (traktowanych często jak aktywa z „bezpiecznej przystani") wynosiła we wrześniu 0,3 proc., by na początku lutego skoczyć nawet do 0,77 proc. Wciąż jest jednak bardzo niska w kontekście historycznym (w 2013 r. zbliżała się do 2 proc.). Bardzo ograniczony był wzrost rentowności obligacji państw z peryferii Eurolandu. Rentowność hiszpańskich sięgnęła w grudniu dołka wynoszącego 1,36 proc., by w lutym wzrosnąć do 1,6 proc. Włoskie dziesięciolatki zwyżkowały wówczas z 1,66 proc. do 2 proc. Ich rentowności były zaś mniejsze niż w marcu 2017 r. To, że wzrost rentowności w strefie euro był stosunkowo niewielki, to m.in. skutek tego, że Europejski Bank Centralny wciąż realizuje program QE.

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama