Sam też byłem kilka razy zaskoczony, więc może był to zaskakujący tydzień.

Telekomunikacja Polska (Orange Polska) zaskoczyła rynek, publikując we wtorek późnym wieczorem raport z wstępnymi wynikami firmy za III kwartał. Jeśli pamięć mnie nie myli, to pierwsze takie zdarzenie w giełdowej historii spółki. Raport zawierał także informacje, że spółka ma nowe, niższe cele finansowe, również zgrabnie podaną wiadomość o niższej dywidendzie.

W środowy poranek, czytając komentarze analityków i maklerów, dowiedziałem się, że wielu z nich jest zaskoczonych obniżeniem dywidendy i celów finansowych TP. Przyznam, że i ja uległem epidemii zaskoczeń, bo byłem zaskoczony, że osoby cytowane przez media nie spodziewały się obniżenia dywidendy i celów finansowych.

W moim odczuciu już w chwili publikacji celów były one dyskusyjne, a po II kwartale w zasadzie było pewne, że przynajmniej niektóre mogą nie zostać zrealizowane. Ostre cięcie wycen akcji i obniżanie rekomendacji akcji TP było już formalnością.

Przyznam, że zaskoczyła mnie skala spadku kursu akcji TP – obstawiałem mniejszy – oraz to, że po głębokiej przecenie w środę nie nastąpiło ani w czwartek, ani w piątek jakiekolwiek odbicie.

Znacząca przecena powinna bowiem skłonić do wejścia do gry inwestorów lubiących duże ryzyko i szybkie zyski. Może weszli i zostali przygnieceni podażą akcji, a może było na to za wcześnie.

Ale niejedyna TP zaskoczyła. Zrobił to także Google. Spółce zdarzyła się przykra wpadka związana z publikacją w czasie sesji wstępnej wersji informacji prasowej o wynikach za ostatni kwartał. Publikacja wywołała duże zamieszanie, spadek cen akcji i zawieszenie ich notowań na kilka godzin. Same wyniki były gorsze od spodziewanych, a tym samym zaskakujące.

Zaskoczył mnie fundusz Advent, podnosząc w ostatnim dniu wezwania oferowaną cenę akcji Eko Holding. Moim zdaniem nie musiał tego robić, skoro większościowi akcjonariusze – państwo Gradeccy – już wcześniej informowali, że to temu funduszowi sprzedadzą swój większościowy pakiet akcji, a inwestorzy finansowi dawali wyraźny sygnał, że liczą na wojnę cenową w konkurencyjnych wezwaniach.

W tym tygodniu czekam na to, czym w swych wynikach kwartalnych zaskoczy nas Apple, największa pod względem kapitalizacji giełdowa spółka świata. Raport koncernu z Cupertino poznamy 25 października po zakończeniu sesji w Stanach Zjednoczonych.

Autor jest publicystą ekonomicznym