We wpisie opublikowanym w nocy w serwisie X Timur Tkaczenko poinformował, że „w przestrzeni powietrznej wokół stolicy Ukrainy jest co najmniej 12 wrogich dronów”. „A kolejne nadlatują. Przed nami trudna noc. Zagraża nam duża liczba dronów i rakiet na bombowcach strategicznych" – zaznaczał szef Kijowskiej Miejskiej Administracji Wojskowej.
Jak podkreślał Tkaczenko, szczątki jednego z zestrzelonych dronów spadły na budynek mieszkalny w dzielnicy Hołosliwskij, co wywołało poważny pożar. Budynek częściowo został zniszczony. Trwała akcja gaśnicza i ratunkowa.
Czytaj więcej
Tydzień po negocjacjach w Stambule Rosja nie wysyła memorandum pokojowego, lecz niosące śmierć cywilom drony i rakiety - stwierdził szef MSZ Ukrain...
Świadkowie ataku przekazywali, że w mieście słychać było odgłosy ognia systemów obrony powietrznej.
Mer Kijowa Witalij Kliczko poinformował, że co najmniej kilka osób zostało poważnie rannych w różnych rejonach miasta.
Czytaj więcej
Mam nadzieję, że nie ma już osób, które nadal wierzą w jakiś cud lub w białego łabędzia, który przyniesie Ukrainie pokój, przywróci granice z 1991...
Nocne ataki na Ukrainę, mimo trwającej wymiany więźniów
W nocy zaatakowana została nie tylko stolica Ukrainy, ale również inne części kraju.
Ihor Terecho, mer Charkowa – drugiego pod względem wielkości miasta Ukrainy – poinformował, że w nocy rosyjskie drony spadły na trzy dzielnice miasta. W wyniku tego zajścia uszkodzono kilka budynków.
W mediach społecznościowych pojawiły się wpisy, które świadczą o tym, że Rosjanie zaatakowali także Odessę.
Polska poderwała myśliwce. „Stan najwyższej gotowości”
Na nocne ataki rosyjskiego wojska zareagowała Polska. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że poderwane zostały polskie i sojusznicze samoloty.
„Uwaga, w związku z atakiem Federacji Rosyjskiej wykonującej uderzenia na obiekty znajdujące się na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił wszystkie dostępne siły i środki pozostające w jego dyspozycji, poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie, a naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości. Podjęte kroki mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa na terenach graniczących z zagrożonymi obszarami” — przekazała polska armia w opublikowanym w serwisie X komunikacie.
Po kilku godzinach – po około 5 rano – działania lotnictwa zakończyły się.
To już kolejny zmasowany atak dronami na Ukrainę
Noc z soboty na niedzielę była już kolejną nocą intensywnych rosyjskich ataków na Kijów i inne ukraińskie miasta. Poprzedniej nocy wojska rosyjskie także przeprowadziły atak powietrzny na stolicę kraju.
Czytaj więcej
Rosyjski dyktator Władimir Putin nakazał utworzenie tzw. „strefy buforowej bezpieczeństwa” wzdłuż granicy między Rosją a Ukrainą. Ma bronić "kobiet...
Do ataków dochodzi, mimo trwającej wymiany jeńców. Dziś ma dojść do jej trzeciego etapu, co zapowiedział wczoraj ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski.
W czwartek i piątek do ojczyzny powróciło 697 jeńców. Ukraiński prezydent przekazał, że większość z nich to żołnierze Sił Zbrojnych Ukrainy, Gwardii Narodowej i służby granicznej. Zełenski napisał, że w ciągu trzech dni powinno być uwolnionych 1000 Ukraińców, ale zadaniem ukraińskich władz jest uwolnienie absolutnie wszystkich, którzy obecnie są przetrzymywani w Rosji. Na wymianę jeńców z Rosją w formacie 1000 na 1000 Ukraińcy i Rosjanie umówili się podczas rozmów w Stambule.
„Tydzień po negocjacjach w Stambule Rosja nie wysyła memorandum pokojowego, lecz niosące śmierć cywilom drony i rakiety” - podkreślał w sobotę szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha, komentując zmasowana ataki powietrzne na Kijów.