Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
W nocy z piątku na sobotę wojska rosyjskie przeprowadziły atak powietrzny na stolicę Ukrainy. Mer Kijowa Witalij Kliczko informował, że w różnych dzielnicach miasta doszło do pożarów, a osiem osób zostało poszkodowanych.
Świadkowie, których relację przekazała agencja Reutera, mówili o kolejnych falach dronów nadlatujących nad Kijów oraz o serii eksplozji, które wstrząsnęły miastem.
Czytaj więcej
Mam nadzieję, że nie ma już osób, które nadal wierzą w jakiś cud lub w białego łabędzia, który przyniesie Ukrainie pokój, przywróci granice z 1991...
Zmasowany atak na Kijów. Czerwone niebo nad miastem
Na zdjęciach publikowanych w mediach społecznościowych widać było dym unoszący się nad blokiem oraz pożar budynku mieszkalnego. Niebo nad Kijowem rozświetlała pomarańczowo-czerwona poświata, niebo spowijał dym.
Kliczko podał, że obrona powietrzna była aktywna. Poinformował, że dwie ranne w ataku osoby przetransportowano do szpitala. Według jego relacji, szczątki drona uderzyły w najwyższe piętro budynku mieszkalnego w rejonie sołomiańskim na zachodnim brzegu Dniepru, w rejonie doszło także do pożaru budynku niemieszkalnego. W akcji gaśniczej brało udział kilkudziesięciu strażaków.
Na drugim brzegu rzeki także doszło do pożaru - ogień objął dwa piętra budynku w rejonie dniprowskim - podał szef Kijowskiej Miejskiej Administracji Wojskowej Timur Tkaczenko.
Rosjanie zaatakowali rakietami i dronami. Pożary w stolicy Ukrainy
Ukraińskie służby donosiły także o pożarze czterech pięter dziewięciokondygnacyjnego budynku w Obołoniu (północne obrzeża Kijowa) oraz o szczątkach, które spadły na centrum handlowe w tym samym rejonie. Doniesienia o spadających z nieba szczątkach dochodziły z wielu dzielnic stolicy Ukrainy.
Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS) poinformowała, że w rejonie swiatoszyńskim doszło do pożaru magazynu z farbami i lakierami.
Alarm powietrzny w Kijowie obowiązywał przez ponad dwie godziny.
Rosja przeprowadziła nocne uderzenie po tym, jak w ciągu ostatnich kilku dni wojska ukraińskie przeprowadziły za pomocą dronów ok. 800 ataków na cele w Rosji, w tym w Moskwie.
Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy podało, że od godz. 20:30 w piątek do godz. 8:30 w sobotę Rosjanie prowadzili ataki powietrzne za pomocą 14 pocisków balistycznych systemu Iskander-M i KN-23 oraz 250 dronów kamikadze m.in. typu Szahid. Według strony ukraińskiej, drony nadleciały m.in. z obwodów kurskiego i briańskiego. Ukraińcy poinformowali, że potwierdzono zniszczenie sześciu rakiet oraz zneutralizowanie 245 bezzałogowców, z których 128 zestrzelono. W wyniku ataku ucierpiały obwody kijowski, dniepropietrowski, odeski i zaporoski - poinformowano w komunikacie, w którym zaznaczono, że „głównym kierunkiem ataku wroga była stolica Ukrainy, miasto Kijów”.
Czytaj więcej
Rosyjski dyktator Władimir Putin nakazał utworzenie tzw. „strefy buforowej bezpieczeństwa” wzdłuż granicy między Rosją a Ukrainą. Ma bronić "kobiet...
Andrij Sybiha: To odpowiedź Rosji na wysiłki pokojowe
Do ataku odniósł się minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha. „Kolejna głośna noc w Kijowie i innych regionach, obrona powietrzna pracuje bez przerwy, aby odeprzeć rosyjskie ataki powietrzne. Uszkodzone zostały budynki mieszkalne w Kijowie, a co najmniej 15 osób zostało rannych” - napisał w serwisie X.
Szef ukraińskiej dyplomacji zaznaczył, że minął tydzień od rozmów między przedstawicielami Kijowa i Moskwy w Stambule, a Rosja wciąż nie przesłała swojego „memorandum pokojowego”, a zamiast tego wysyła drony i rakiety, niosące śmierć cywilom. „Taka jest odpowiedź Rosji na międzynarodowe wysiłki pokojowe. To wyraźny dowód na to, że do przyspieszenia procesu pokojowego niezbędne jest zwiększenie presji sankcyjnej na Moskwę” - dodał Sybiha.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podał w mediach społecznościowych, że w Kijowie w wyniku rosyjskiego ataku doszło do wielu pożarów i eksplozji. „To była ciężka noc dla Ukrainy” - zaznaczył. Przekazał, że zniszczenia odnotowano w obwodach odeskim, winnickim, sumskim, charkowskim, donieckim, kijowskim i dniepropietrowskim. „Są ofiary śmiertelne. Moje kondolencje dla rodzin” - napisał. Zełenski wezwał do zaostrzenia sankcji na Rosję.