Produkt krajowy brutto Japonii w ujęciu zanualizowanym zwiększył się o 1,9 proc. wobec 3,8 proc. w drugim kwartale. W ujęciu kwartał do kwartału tempo wyniosło 0,5 proc. Tamtejsze firmy przyhamowały z inwestycjami i nie udało im się zwiększyć eksportu mimo sprzyjającego kursu jena.
Te dane to światło ostrzegawcze dla rządu premiera Shinzo Abe, którego 11-miesięczne administrowanie nie przynosi spodziewanych efektów mimo bezprecedensowego stymulowania gospodarki.
- W sytuacji kiedy jen nadal się nie osłabia, a globalne ożywienie nie jest zdecydowane Japonia wytraca tempo - komentuje Kiichi Murashima, główny ekonomista nowojorskiego banku Citigroup w Tokio.
Jednak Akira Amari, minister gospodarki nie wydaje się zatroskany dzisiejszymi danymi i mówi, że spodziewa się dalszego umiarkowanego tempa wzrostu i solidnego ożywienia w eksporcie.
PKB Niemiec w trzecim kwartale zwiększył się o 0,3 proc. wobec poprzedniego kwartału, co było zgodne z medianą przewidywań 41 ekonomistów uczestniczących w ankiecie Bloomberg News. W drugim kwartale PKB europejskiego lidera wzrósł o 0,7 proc.
- Perspektywy niemieckiej gospodarki są względnie pozytywne - ocenia Christian Schulz, londyński ekonomista Berenberg Bank. Podkreśla, że „skromny, ale pozytywny" wkład konsumpcji i duże zamówienia w przemyśle pomogą gospodarce.
Francuska gospodarka w trzecim kwartale negatywnie zaskoczyła, gdyż PKB skurczył się o 0,1 proc. wobec okresu kwiecień - czerwiec. Ekonomiści spodziewali się stagnacji. Rządowi nie udało się pobudzić inwestycji, ponieważ tamtejszemu biznesowi ciążą jedne z najdokuczliwszych na sweecie daniny dla fiskusa.
- Być może francuska gospodarka dotknęła dna, ale firmy wciąż się wahają - zauważa Michel Martinez, ekonomista banku Societe Generale. Wskazuje na dużą niepewność co do polityki gospodarczej dodając, że marże firm należą do najsłabszych w Europie. Wydatki inwestycyjne w trzecim kwartale spółek niefinansowych zmniejszyły się o 0,6 proc. wobec poprzedniego kwartału, zaś wydatki konsumentów wzrosły o 0,2 proc.