To była jedna z najgłośniejszych, najtragiczniejszych i najbardziej wstydliwych dla państwa polskiego historii po 1989 r. Chodzi o głośną sprawę napaści i pobicia w kwietniu 2014 r. Wojciecha Kwaśniaka, ówczesnego wiceszefa Komisji Nadzoru Finansowego, który prowadził w tym czasie kontrolę w SKOK-u Wołomin. Państwo, zamiast go chronić i stanąć twardo po jego stronie, wykorzystało swój aparat przeciwko niemu. Po latach stara się choć w części naprawić wyrządzone Wojciechowi Kwaśniakowi szkody.

Czytaj więcej

Wojciech Kwaśniak: Porządny, mądry facet, poturbowany i porzucony przez państwo

List Kapituły do ministra Waldemara Żurka ws. Wojciecha Kwaśniaka

– Wyrażamy panu uznanie za wycofanie aktu oskarżenia wobec Wojciecha Kwaśniaka. Pańska decyzja kończy jedno z najbardziej wstydliwych postępowań w systemie sprawiedliwości III Rzeczpospolitej – napisała w liście do ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka Kapituła tytułu honorowego „Zasłużony dla zrównoważonego i stabilnego rozwoju polskiego systemu finansowego” przyznawanego osobom, których działalność w sposób szczególny przyczyniła się do stabilnego działania i rozwoju polskiego sektora finansowego.

Przekazując ministrowi Żurkowi wyrazy uznania Kapituła poinformowała też, że już uchwałą 18 czerwca 2023 r. przyznała Wojciechowi Kwaśniakowi honorowy tytuł „Zasłużony dla zrównoważonego i stabilnego rozwoju polskiego systemu finansowego”. Kapituła wyjaśniła, że rozpatrując karierę zawodową Wojciecha Kwaśniaka, ze szczególnym uwzględnieniem jego działalności w polskim nadzorze bankowym, stwierdziła, iż jego kwalifikacje i postawa mogą stanowić wzór dla każdego urzędnika państwowego. – Jego osobiste zaangażowanie i bezkompromisowość – wobec podmiotów nadzorowanych – w dużej mierze przyczyniły się do ograniczenia zarówno ryzyka, jak i liczonych w wielkich kwotach konsekwencji kryzysu w polskim sektorze bankowym na przełomie wieków – oceniła Kapituła.

Czytaj więcej

Balcerowicz: zatrzymanie Kwaśniaka to szokująca niesprawiedliwość

Zauważyła przy tym, że w ocenie wielu niezależnych ekspertów krajowych, a zwłaszcza członków zagranicznych gremiów bankowych, polski nadzór pod kierownictwem Wojciecha Kwaśniaka uważany był za jeden z najlepszych w Unii Europejskiej i bezwzględnie najlepszy wśród nowoprzyjętych krajów Unii Europejskiej po 2000 r. – W tym kontekście niepowetowane szkody zdrowotne i wizerunkowe, a nadto osobista tragedia rodzinna jaka spotkała Wojciecha Kwaśniaka, są dramatycznym memento dla państwowego systemu władzy, a zwłaszcza klasy politycznej, wykorzystującej instytucje państwa dla swych nieetycznych celów – napisała Kapituła.

List do Waldemara Żurka podpisali prof. dr hab. Jan Szambelańczyk, przewodniczący Kapituły oraz dr hab. Leszek Pawłowicz, emerytowany prof. UG, przewodniczący Rady Fundacji Centrum Myśli Strategicznych i koordynator Europejskiego Kongresu Finansowego. 

Pobicie Wojciecha Kwaśniaka i sprawa SKOK Wołomin. Kulisy śledztwa

Wiosną 2014 r. Wojciech Kwaśniak został napadnięty i brutalnie pobity przed swoim domem na warszawskim Wilanowie. Kwaśniak był wówczas zastępcą przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, a jego pobicie, jak potem wykazało śledztwo, miało utrudnić bądź zatrzymać nadzorowaną przez niego kontrolę w SKOK-u Wołomin. Po wielu latach sądy skazały zleceniodawcę i dwie osoby uczestniczące w napaści na Wojciecha Kwaśniaka. Główny podejrzany o jego bezpośrednie pobicie w ramach ekstradycji z Kirgistanu został właśnie przywieziony do Polski.

Czytaj więcej

Jest prawomocny wyrok w sprawie brutalnego pobicia Wojciecha Kwaśniaka

– Zarówno służby specjalne, jak i politycy stojący za SKOK-ami, pokazali swoją siłę w kolejnych latach. Z jednej strony przedłużając postępowania w sprawie zamachu na mnie. Z drugiej, niszcząc mi i kilku innym osobom zajmującym się sprawami SKOK-ów życie zawodowe i osobiste. Najwyższą cenę zapłaciła moja małżonka, która trzy lata temu, widząc, jak jestem zaszczuwany przez własne państwo i wysokich funkcjonariuszy państwa, z byłym ministrem sprawiedliwości na czele, wpadła w nieuleczalną chorobę i odeszła – mówił rok temu w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Wojciech Kwaśniak.

Zwrócił uwagę, że nie wszyscy, którzy w tę skandaliczną historię byli uwikłani, zostali postawieni w stan oskarżenia i osądzeni. Zauważył, że policjanci z wydziału do spraw zwalczania terroru kryminalnego i zabójstw, którzy przez to, że bardzo szybko rozwiązali tę sprawę, w kolejnych latach sami ponieśli konsekwencje.

Czytaj więcej

Maciej Stańczuk: Jak to z aferą SKOK Wołomin było

Przypomniał też umorzenie w 2018 r. postępowań karnych wobec funkcjonariuszy ABW, którzy nie zapewnili mu bezpieczeństwa, mimo że mieli mieć wiedzę na temat zagrożenia, a także wobec pracowników Kasy Krajowej SKOK i pracowników biura Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, którzy wiedzieli o nieprawidłowościach, nie reagowali na nie, nie wszczynali postępowań w tych sprawach. – Za to pokazowo zniszczono mnie i innych pracowników KNF. To jest największym skandalem w tej sprawie – mówił nam Wojciech Kwaśniak.