Ewakuację zarządzono po tym, jak system czujników Pentagonu wykrył możliwą obecność wąglika – wynika z korespondencji radiowej służb ratunkowych oraz informacji przekazanych przez źródło zaznajomione ze sprawą. Jednak, jak podało jedno ze źródeł mających wiedzę o incydencie, system detekcji działał nieprawidłowo, co doprowadziło do uruchomienia fałszywego alarmu.

Problem z jakością powietrza w Pentagonie

Rzecznik Pentagonu Sean Parnell potwierdził, że systemy monitorujące w Pentagonie „wykryły problem z jakością powietrza, który wymaga podjęcia środków ostrożności do czasu ustalenia jego przyczyny i znaczenia”.

Czytaj więcej

"Washington Post": Rosja rozbudowuje laboratoria śmiercionośnej broni biologicznej

– Departament wdraża standardowe procedury bezpieczeństwa, w tym nakaz pozostania na miejscu dla osób znajdujących się w objętym zdarzeniem obszarze – powiedział Parnell. – Zespoły reagowania są na miejscu i pozostają w gotowości, aby udzielić wsparcia osobom przebywającym w budynku.

Według źródeł CNN zamknięto piętra od drugiego do piątego w korytarzach oznaczonych numerami od czterech do siedmiu w rozległym kompleksie Pentagonu. Trzecie źródło przekazało, że funkcjonariusze policji znajdujący się w budynku mają na sobie maski przeciwgazowe oraz pełne chemiczne kombinezony ochronne.

Zespół bezpieczeństwa Pentagonu bada sprawę

Na incydent zareagował zespół Pentagonu ds. materiałów niebezpiecznych przy wsparciu straży pożarnej hrabstwa Arlington – poinformował rzecznik departamentu, kpt. Jamie Jil. W opublikowanym w mediach społecznościowych komunikacie Arlington Fire & EMS przekazało, że powiatowy zespół ds. materiałów niebezpiecznych prowadzi działania na terenie Pentagonu „w związku z incydentem z udziałem materiałów niebezpiecznych”.

Czytaj więcej

Trump zirytowany ruchem Pentagonu. Prezydent zmienia decyzję ministra wojny

Z kolei w komunikacie rozesłanym przez służby bezpieczeństwa Pentagonu poinformowano, że wykryto „problem z jakością powietrza”, który wymaga przeprowadzenia dodatkowych badań.

– Dodatkowe testy mogą potrwać od jednej do dwóch godzin. Zespoły reagowania znajdują się na miejscu i są gotowe do wsparcia użytkowników budynku, jeśli zajdzie taka potrzeba. Na środkowym dziedzińcu można zaobserwować personel wielu służb oraz prowadzone działania zapobiegawcze. Prosimy nie interpretować tych działań jako oznaki zagrożenia wykraczającego poza obecnie prowadzone czynności – napisano w komunikacie.