Siostra Roberta Gilmana, Lexie Hudson, przyznała, że nigdy wcześniej nie obawiała się o jego życie tak bardzo. – Boję się o mojego brata bardziej niż kiedykolwiek od początku tego koszmaru. Obawiam się, że jeśli Rosjanie go nie wypuszczą, mogę już nigdy go nie zobaczyć. Boję się, że może umrzeć – powiedziała w oświadczeniu.

Eric Lebson z organizacji Global Reach, reprezentującej rodzinę Gilmana, przekazał Reutersowi, że były marine jest obecnie karmiony przez sondę.

Czytaj więcej

Rosyjski sąd złagodził wyrok dla amerykańskiego żołnierza Gordona Blacka. O kilka miesięcy

Robert Gilman więziony w Rosji. Biały Dom i Departament Stanu naciskają na Moskwę

Według Reutersa Biały Dom oraz Departament Stanu wielokrotnie zwracały się do Moskwy o uwolnienie Amerykanina, aby mógł otrzymać pilną pomoc medyczną w Stanach Zjednoczonych.

Reuters ustalił również, że sekretarz stanu Marco Rubio miał poruszyć sprawę Roberta Gilmana podczas spotkania z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem 23 lipca w Manili. Nie wiadomo jednak, jaka była odpowiedź strony rosyjskiej. „Jesteśmy głęboko zaniepokojeni stanem zdrowia Roberta Gilmana i jego dalszym przetrzymywaniem” – przekazał Departament Stanu.

Według przedstawiciela administracji Donalda Trumpa Waszyngton pozostaje w stałym kontakcie z Rosją w sprawie uwolnienia Amerykanina.

Czytaj więcej

Produkcja Patriotów przez Ukrainę. Reuters: Negocjacje jednak trwają

Robert Gilman trafił do szpitala psychiatrycznego

Gilman odbywał karę w kolonii karnej w Woroneżu, około 550 km na południe od Moskwy. Pod koniec czerwca został przeniesiony z więziennego szpitala na oddział psychiatryczny cywilnej placówki.

Według Erica Lebsona lekarze rozpoznali u niego stan przypominający stupor dysocjacyjny. Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób ICD-10 Światowej Organizacji Zdrowia opisuje go jako głębokie ograniczenie lub całkowity brak dobrowolnych ruchów i prawidłowej reakcji na bodźce zewnętrzne.

Organizacje wspierające rodzinę twierdzą, że Gilman nie jest w stanie się komunikować, ma stale zamknięte oczy i przyjmuje pokarm wyłącznie przez sondę. Jego stan uniemożliwia także udział w rozprawach sądowych.

Według organizacji Global Reach rosyjski szpital odmówił matce Gilmana prawa do odwiedzin, mimo że posiada ona orzeczenie sądu zezwalające na kontakt z synem. Do szpitala nie są wpuszczani również amerykańscy dyplomaci ani rosyjski adwokat reprezentujący więźnia.

Elizabeth Richards z Foley Foundation oceniła, że istnieją poważne obawy, czy Amerykanin otrzymuje właściwą opiekę medyczną. – Wygląda na to, że nie otrzymuje leczenia, którego potrzebuje. Jesteśmy bardzo zaniepokojeni jego życiem i bezpieczeństwem – powiedziała.

Czytaj więcej

Rosja i USA negocjują wymianę więźniów. Kogo mogłaby objąć?

Za co Robert Gilman został skazany?

Robert Gilman służył w Korpusie Piechoty Morskiej USA od sierpnia 2019 do sierpnia 2020 roku. Został zatrzymany 17 stycznia 2022 r. podczas podróży pociągiem przez Woroneż. Według rosyjskich mediów państwowych miał pod wpływem alkoholu kopnąć policjanta.

Ojciec Amerykanina, Władimir Gilman, który wyemigrował z Rosji do USA, twierdzi jednak, że zarzuty są nieprawdziwe. W opublikowanym w 2024 r. tekście dla „Boston Globe” napisał, że jego syn źle się poczuł, a policjanta kopnął przypadkowo. Funkcjonariusz nie odniósł obrażeń, wycofał oskarżenia i nie przedstawił dowodów podczas procesu. Początkowo Robert Gilman został skazany na cztery i pół roku więzienia.

Wyrok wydłużono do 10 lat. Rodzina mówi o torturach

W 2024 r. rosyjskie media poinformowały, że kara została wydłużona do 10 lat po zarzutach dotyczących napaści na funkcjonariuszy więziennych.

Organizacje reprezentujące rodzinę stanowczo temu zaprzeczają. Twierdzą, że Gilman był przetrzymywany w wyjątkowo ciężkich warunkach, torturowany i poddawany przymusowym zastrzykom z substancji wpływających na świadomość. To właśnie te działania, w ich ocenie, doprowadziły do konieczności przeniesienia go do cywilnego szpitala.

Obawy przed powtórką sprawy Otto Warmbiera

Eric Lebson porównał sytuację Roberta Gilmana do sprawy amerykańskiego studenta Otto Warmbiera, który po 17 miesiącach więzienia w Korei Północnej wrócił do USA w stanie śpiączki i zmarł kilka dni później, nie odzyskując przytomności.

Obecnie Robert Gilman jest jednym z co najmniej dziesięciu obywateli Stanów Zjednoczonych przetrzymywanych w Rosji.