Sąd Okręgowy w Puli w Chorwacji zgodził się na ekstradycję do RFN Ukraińca Wołodymyra Żurawlowa, podejrzewanego przez niemieckie organy ścigania o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2. Obrona zapowiedziała apelację – podał w czwartek ukraiński portal Suspilne. Według portalu decyzja w sprawie ekstradycji zapadła 18 września, jednak pisemnie poinformowano o tym pięć dni później.
Chorwacki sąd zadecydował ws. podejrzanego o wysadzenie Nord Stream
"Po uprawomocnieniu się niniejszej decyzji Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Chorwacji przekaże Wołodymyra Żurawlowa właściwym organom Niemiec" – napisano w orzeczeniu.
Adwokat Żurawlowa Mykoła Katerynczuk określił decyzję jako "stronniczą i polityczną" oraz zapowiedział jej zaskarżenie.
Kancelaria prowadzona przez Katerynczuka poinformowała, że Żurawlow ogłosi w czwartek bezterminową głodówkę w związku ze sprzeciwem wobec decyzji sądu, w której – jak wskazano – zignorowano orzeczenie polskiego sądu w analogicznej sprawie dotyczącej ekstradycji.
Ekstradycja Wołodymyra Żurawlowa
Niemcy skierowały do Chorwacji dwa wnioski o wydanie Żurawlowa na podstawie europejskich nakazów aresztowania wydanych 5 czerwca 2024 r. i 28 sierpnia 2026 r.. W pierwszym przypadku zarzuty dotyczyły sabotażu przeciwko porządkowi konstytucyjnemu, umyślnego spowodowania eksplozji i zniszczenia budynków. W drugim czyn zakwalifikowano jako zbrodnię wojenną związaną z atakiem na obiekty cywilne i zakłóceniem funkcjonowania infrastruktury komunalnej.
Chorwacka prokuratura poparła ekstradycję na podstawie obu nakazów.
Obrona powoływała się m.in. na orzeczenie Sądu Okręgowego w Warszawie z 17 października 2025 r., który odmówił wydania Żurawlowa Niemcom. Argumentowała również, że w sprawie ma zastosowanie zasada non bis in idem, zgodnie z którą tej samej osoby nie można ponownie ścigać ani karać za ten sam czyn, jeśli sprawa została już prawomocnie rozstrzygnięta.
Czytaj więcej
Premier Donald Tusk oświadczył, że Niemcy nie powinni ścigać Ukraińców podejrzanych o wysadzenie gazociągu Nord Stream. Szef rządu podtrzymał swoje...
Sąd w Puli odrzucił te argumenty. Uznał, że orzeczenie polskiego sądu nie zobowiązuje Chorwacji do odmowy wykonania europejskiego nakazu aresztowania, a sąd chorwacki powinien stosować własne przepisy.
Wysadzenie Nord Stream i zarzuty dla ukraińskiego nurka
Według niemieckich śledczych Żurawlow był jednym z czterech ukraińskich nurków, którzy we wrześniu 2022 r. mieli podłożyć materiały wybuchowe na gazociągach Nord Stream i Nord Stream 2.
Do eksplozji trzech z czterech nitek gazociągów, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 r. w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Nurek twierdzi, że nie miał nic wspólnego z atakiem i że w czasie eksplozji przebywał w Ukrainie.
Żurawlow był już wcześniej zatrzymywany w Polsce, gdzie mieszkał po wyjeździe z kraju. W październiku 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił jego wydania Niemcom i uchylił tymczasowe aresztowanie, nakazując jego zwolnienie.
Czytaj więcej
Podejrzany o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream Ukrainiec Wołodymyr Żurawlow został zatrzymany w Chorwacji. Do ujęcia mężczyzny doszło na p...
Ukrainiec został ponownie zatrzymany w Chorwacji 19 sierpnia 2026 r.. Do Puli przybył jako konsultant przy produkcji filmu fabularnego o sabotażu Nord Stream.
W Niemczech Żurawlowowi może grozić kara do 15 lat pozbawienia wolności.