Wyrok zapadł po ponownym procesie, będącym kolejnym etapem trwającej od lat sprawy, która stała się jednym z najważniejszych wydarzeń związanych z ruchem #MeToo.

74-letni Weinstein został uznany za winnego po tym, jak nowojorski sąd ponownie rozpatrzył zarzuty dotyczące napaści na Haley. Kobieta zeznawała, że 10 lipca 2006 r. w mieszkaniu producenta w nowojorskiej dzielnicy SoHo Weinstein zmusił ją do seksu oralnego.

Czytaj więcej

Założycielka #MeToo: Mówią, że ruch to spisek przeciw mężczyznom

Haley ponownie stanęła przed sądem podczas procesu w 2025 r. Wcześniej jej zeznania przyczyniły się do skazania Weinsteina w 2020 r. Cztery lata później wyrok został jednak uchylony, a sprawa wróciła na wokandę. Kilka kolejnych postępowań nie przyniosło rozstrzygnięcia, zanim ława przysięgłych ponownie uznała producenta za winnego popełnienia czynu o charakterze seksualnym pierwszego stopnia wobec Haley.

Podczas środowej rozprawy kobieta wygłosiła przed sądem oświadczenie dotyczące skutków przestępstwa. Mówiła o wyczerpującym procesie wielokrotnego składania zeznań, przesłuchaniach oraz internetowych atakach i groźbach.

– Często czułam, jakbym to ja była sądzona – powiedziała Haley cytowana przez magazyn Variety.com, podkreślając, że wielokrotnie rozważała wycofanie się ze sprawy. Dodała, że nie spodziewała się, iż sześć lat po pierwszym wyroku ponownie będzie musiała występować przed sądem. Wyraziła jednocześnie nadzieję, że obecne postępowanie będzie już ostatnim.

Weinstein pozostanie w więzieniu

Nowojorski wyrok oznacza zakończenie kolejnego etapu jednej z najgłośniejszych spraw karnych związanych z #MeToo. Pierwsze skazanie Weinsteina stało się jednym z symbolicznych momentów ruchu, który doprowadził do ujawnienia licznych przypadków przemocy seksualnej i molestowania w branży filmowej i poza nią.

Czytaj więcej

Weinstein i jego ofiary

Prokurator Nicole Blumberg wnioskowała dla Weinsteina o 20 lat więzienia oraz pięć lat nadzoru po opuszczeniu zakładu karnego. Argumentowała, że taka kara jest adekwatna do czynu, a oskarżony nie wykazał skruchy. Prokuratura zwracała również uwagę na jego publiczne wypowiedzi dotyczące kobiet, które oskarżyły go o przestępstwa, w tym rozmowę podcastową z 2025 r. z Candace Owens.

Sędzia Curtis Farber zdecydował o wymierzeniu kary 15 lat pozbawienia wolności.

Przed Weinsteinem kolejna sprawa w Kalifornii

Nowojorski wyrok nie kończy jednak wszystkich postępowań karnych przeciwko Weinsteinowi. Producent ma jeszcze stanąć przed sądem w Kalifornii w związku ze sprawą dotyczącą gwałtu i napaści seksualnej na włoską modelkę i aktorkę Evgeniyę Chernyshovą.

Do przestępstwa miało dojść w 2013 r. w hotelu w Los Angeles. Weinstein został w tej sprawie wcześniej skazany, a kalifornijski sąd ma ponownie ustalić wymiar kary. Sędzia Curtis Farber zaznaczył, że ostatecznie do władz Kalifornii będzie należała decyzja, czy tamtejsza kara będzie odbywana równolegle z wyrokiem wydanym w Nowym Jorku, czy po nim.

Data kolejnej rozprawy nie została jeszcze wyznaczona.