O 1,5 proc. tanieje w poniedziałek do złotego turecka lira, pogłębiając tegoroczne osłabienie do prawie 12 proc. Przecena przyspieszyła po tym, jak w niedzielę drugą turę wyborów prezydenckich wygrał znany z populistycznej polityki Erdogan.
Tureckiej walucie niewiele pomogły jego zapowiedzi sformowania zespołu ekonomicznego cieszącego się „międzynarodową wiarygodnością”, co miało na celu złagodzenie obaw inwestorów o kierunek, w którym zmierza Turcja.
Kurs liry w dół. Ile lira będzie kosztować w wakacje?
Wszystko dlatego, że inwestorzy zdają sobie sprawę, że po wyborach władze będą miały słabszą motywację do powstrzymywania kosztem topniejących rezerw walutowych ściśle regulowanego kursu liry przed dalszym spadkiem. Rynek z nadzieją przyjął poniedziałkowe spotkanie nowego-starego prezydenta z byłym ministrem finansów Mehmetem Simsekiem, który prowadził prorynkową politykę.
Czytaj więcej
Jak to możliwe, że człowiek, który odebrał Turkom wolność, pozbawił ich nadziei na integrację z Unią, zawiódł na całej linii po tragicznym, lutowym...
- Inwestorzy koncentrują się na tym, czy Mehmet Simsek wróci, a jeśli wróci, to czy będzie miał pełną swobodę prowadzenia polityki gospodarczej. Decyzje, które teraz podejmie Erdogan, przesądzą o kierunku, który tureckie rynki obiorą w nadchodzących miesiącach – komentuje w rozmowie z agencją Bloomberg Timothy Ash, strateg obligacji skarbowych z rynków wschodzących w towarzystwie RBC Bluebay AM.
Fatalne prognozy dla tureckiej waluty
Wcześniejsze prognozy były jednak bardzo niekorzystne dla liry, bo według banku Morgan Stanley turecka waluta może stracić do końca roku wobec dolara 29 proc. wartości, jeśli kontynuowana będzie skrajnie łagodna polityka pieniężna.
To oznaczałoby, że już pod koniec tego sezonu urlopowego w Turcji będzie sporo taniej, a jeszcze taniej będzie w przyszłym sezonie. Oczywiście pod warunkiem, że utrzymanie sięgającej 8,5 proc. głównej stopy procentowej nie doprowadzi do zatrzymania obserwowanego hamowania inflacji, która wciąż wynosi ponad 40 proc.