Deklaracja Maduro pojawiła się po tym, jak pod koniec 2025 roku Donald Trump potwierdził, że USA przeprowadziły atak na terytorium Wenezueli na portowy dok wykorzystywany przez przemytników narkotyków. Według informacji CNN atak ten przeprowadziła Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA). To pierwszy znany przypadek, w którym Amerykanie, prowadzący od 2 września wojnę z narkobiznesem w Ameryce Łacińskiej, zaatakowali cel znajdujący się na terytorium południowoamerykańskiego państwa. We wspomnianym wywiadzie Maduro odmówił komentarza w sprawie tego ataku. Na pytanie w tym temacie stwierdził, że będzie mógł o tym powiedzieć więcej „za kilka dni”.
Czytaj więcej
Siły zbrojne USA po raz drugi w ciągu niecałych dwóch tygodni zatrzymały tankowiec na wodach międ...
Jak Amerykanie zwiększają presję na reżim Nicolása Maduro
Przywódca Wenezueli we wspomnianym wywiadzie, który przeprowadził hiszpański dziennikarz Ignacio Ramonet po raz kolejny stwierdził, że działania militarne podejmowane przez USA w rejonie Morza Karaibskiego mają na celu doprowadzenie do zmiany władzy w Wenezueli oraz uzyskanie przez USA dostępu do wenezuelskich zasobów ropy.
Od 2 września armia USA atakuje łodzie mające należeć do przemytników narkotyków na Morzu Karaibskim i, od pewnego czasu, na wschodnim Pacyfiku. Waszyngton oskarża Maduro o wspieranie przemytu narkotyków do USA. Amerykanie twierdzą, że reżim w Caracas de facto kontroluje tzw. Kartel Słońc (Cartel de los Soles), który uczestniczy w tym przemycie (władze w Caracas temu zaprzeczają). USA uznały Cartel de los Soles za organizację terrorystyczną, a za pomoc w ujęciu Maduro Departament Sprawiedliwości USA oferuje 50 mln dolarów – tyle, ile w przeszłości oferowano za pomoc w ujęciu Osamy bin Ladena.
W ramach zwiększenia presji na reżim Maduro Amerykanie w grudniu zajęli dwa tankowce, które uczestniczyły w transporcie objętej sankcjami wenezuelskiej ropy, a Trump ogłosił blokadę morską Wenezueli obejmującą tankowce, na które nałożono sankcje transportujące wenezuelską ropę.