4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 25.01.2026 11:26 Publikacja: 02.01.2026 06:00
Rodzimowierstwo słowiańskie to współczesna religia oparta na etnicznych, przedchrześcijańskich wierzeniach Słowian. Jednym z ważniejszych miejscu kultu jest „święty gaj” we wsi Gajowniki w województwie podlaskim
Foto: FilipArtLab/Shutterstock
U Szymona zaczęło się od zwątpienia. Podobnie jak u większości rodzimowierców słowiańskich zaczął wątpić w religię, w której dorastał, czyli rzymski katolicyzm. Drażniła go hipokryzja niektórych jego przedstawicieli, a w kościelnych modlitwach brakowało mu mistycyzmu. Rozpoczął duchowe poszukiwania i tak pojawili się m.in. Zielonoświątkowcy, Świadkowie Jehowy, buddyści… W pewnym momencie uznał, że jest ateistą. Wiarę odzyskał jednak na studiach, a dokładnie na zajęciach z termodynamiki. – Jeden z wykładowców na ćwiczeniach zadał nam zadanie, które polegało na tym, aby obliczyć prawdopodobieństwo powstania życia na Ziemi, ale nie biorąc pod uwagę rozwiązania, które nazywa się panspermią, czyli że życie zostało tu przyniesione z innych zakątków kosmosu – wspomina w rozmowie z „Plus Minus” Szymon Bronimir Gilis. Wyliczone prawdopodobieństwo okazało się dla niego liczbą tak absurdalnie małą, że wręcz nieprawdopodobną. W ten sposób z ateisty stał się agnostykiem, a potem zajął się codziennością, porzucając na jakiś czas kwestie wiary. Aż do pewnego momentu.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Serial „Stranger Things” udowodnił, że nostalgia za latami 80. i 90. to nie tylko trend – to głębokie pragnienie...
Osadzeni w Rosji końca lat trzydziestych „Dwaj prokuratorzy” Sergieja Łoźnicy są przestrogą dla współczesnego św...
„Highlands Fishing” pozwala choć na chwilę oderwać się od pługa…
„Dandadan” to opowieść prowadzona całkowicie bez trzymanki, gdzie humor miesza się z kolejnymi przygodami.
Na scenach progresywnych i tych tradycyjnych, a nawet w kościelnych podziemiach – oto moja subiektywna lista naj...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas