Reklama

Chiny walczą z kryzysem demograficznym. Prezerwatywy będą droższe

Od 1 stycznia prezerwatywy i środki antykoncepcyjne w Chinach będą objęte standardowym, wynoszącym 13 proc. podatkiem VAT, tak jak większość innych produktów.

Publikacja: 02.01.2026 05:43

Xi Jinping i władze w Pekinie szukają sposobu na odwrócenie niekorzystnego trendu demograficznego

Xi Jinping i władze w Pekinie szukają sposobu na odwrócenie niekorzystnego trendu demograficznego

Foto: AFP

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego Chiny zmieniają politykę podatkową wobec prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych?
  • Jakie działania podejmują Chiny, aby przeciwdziałać kryzysowi demograficznemu?
  • Czy rosnące ceny prezerwatyw mogą mieć pozytywny wpływ na sytuację demograficzną Chin?

Chiny kończą z preferencyjnymi stawkami podatku VAT, obowiązującymi od 1994 roku, które obejmowały prezerwatywy i środki antykoncepcyjne. Trzy dekady temu preferencje podatkowe wprowadzono, zgodnie z realizowaniem tzw. polityki jednego dziecka (realizowanej w latach 1980-2015), która miała na celu ograniczenie nadmiernego przyrostu naturalnego. Obecnie jednak Chiny borykają się z przeciwnym problemem – kraj mierzy się z kryzysem demograficznym i podejmuje działania, które mają zwiększyć liczbę urodzeń.

Jak Chiny walczą z kryzysem demograficznym? „Edukacja miłości” na uniwersytetach

Rok 2024 był trzecim rokiem z rzędu, gdy liczba mieszkańców Chin zmniejszała się. W związku ze spadkiem liczby urodzeń Chiny straciły pozycję najludniejszego państwa świata na rzecz Indii. 

Czytaj więcej

Robot urodzi dziecko. W Chinach maszyny mają ratować demografię

Od pewnego czasu władze w Pekinie zaczynają uruchamiać programy, których celem jest zwiększenie dzietności w kraju. W grudniu 2024 roku uczelnie wyższe otrzymały polecenie włączenia do programów nauczania tzw. „edukacji o miłości”. Obejmuje ona zajęcia, których celem jest zbudowanie pozytywnego obrazu małżeństwa i posiadania dzieci. Z kolei w listopadzie tego samego roku władze w Pekinie nakazały lokalnym władzom rozpocząć działania promujące posiadanie dzieci i zawieranie małżeństw „w odpowiednim wieku” (im starsze są osoby wchodzące w związek małżeński, tym mniej dzieci się w nim rodzi). W 2025 roku w Chinach zaczęto też wydłużać urlopy macierzyńskie. 

Reklama
Reklama

W ostatnim czasie w Chinach pojawiły się doniesienia, że kobiety w niektórych prowincjach zaczęły odbierać telefony od urzędników pytających ich wprost o cykle menstruacyjne i plany posiadania dzieci. Urzędnicy z prowincji Junnan tłumaczyli, że potrzebują takich danych, by zidentyfikować przyszłe matki. 

Wzrost ceny prezerwatyw nie wpłynie na liczbę urodzeń? „Gdy rośnie cena biletu w metrze, nie przestaje się jeździć metrem”

Teraz Pekin sięga po rozwiązania podatkowe. Nałożeniu podatku VAT w standardowej wysokości na prezerwatywy i środki antykoncepcyjne towarzyszą zwolnienia podatkowe dotyczące usług opieki nad dziećmi, a także usług z zakresu opieki nad seniorami. 

Decyzja władz w Pekinie, która przełoży się na wzrost cen prezerwatyw i środków antykoncepcyjnych budzi obawy dotyczące wzrostu liczby niechcianych ciąż, a także zwiększenia liczby zakażeń wirusem HIV czy innymi chorobami przenoszonymi drogą płciową. Niektórzy Chińczycy kpią też, że trzeba znacznie więcej niż drogie prezerwatywy, by przekonali się do posiadania dzieci. Jak pisze BBC, gdy jeden ze sprzedawców środków antykoncepcyjnych zaapelował do dystrybutorów, by zrobili zapasy tych środków przed wzrostem cen, jeden z użytkowników chińskich mediów społecznościowych napisał, że zrobi zapasy prezerwatyw „na całe życie”.

Czytaj więcej

Piotr Arak: Jaki będzie kolejny kryzys gospodarczy?

– To jak podwyżka cen biletów w metrze. Kiedy idą w górę o jednego juana lub dwa, ludzie, którzy jeżdżą metrem, nie zmieniają swoich nawyków. Nadal nim jeżdżą – mówi w rozmowie z BBC 36-letni Daniel Luo, mieszkaniec prowincji Henan. 36-latek podkreśla, że ma jedno dziecko i nie chce decydować się na kolejne. O wzroście ceny prezerwatyw mówi, że wyniesie ona 10-20 juanów (5-10 zł) za jedną paczkę. – W ciągu roku to zaledwie kilkaset juanów, całkowicie dostępne cenowo – tłumaczy. 

Demograf Yi Fuxian z amerykańskiego University of Wisconsin-Madison twierdzi, że prawdziwy cel podniesienia podatku VAT na prezerwatywy i środki antykoncepcyjne to wzrost wpływów z podatku VAT

Reklama
Reklama

Jednym z powodów, dla których liczba urodzeń w Chinach spada, są bardzo wysokie koszty związane z wychowaniem dziecka w Państwie Środka. Jak pisze BBC, z raportu opracowanego w 2024 roku przez pekiński YuWa Population Research Institute wynika, że Chiny są pod tym względem jednym z najdroższych państw świata. Na wysokie koszty wychowania dziecka składa się m.in. wysoki poziom czesnego w szkołach. Ponadto kobiety do posiadania dzieci zniechęca to, że ciężar wychowania dziecka w Chinach nadal spada głównie na nie, co utrudnia im łączenie macierzyństwa z pracą zawodową. 

Z kolei demograf Yi Fuxian z amerykańskiego University of Wisconsin-Madison twierdzi, że prawdziwy cel podniesienia podatku VAT na prezerwatywy i środki antykoncepcyjne to wzrost wpływów z podatku VAT. Według niego władze w Pekinie starają się ściągać podatki „skąd się da”, w związku z rosnącym długiem publicznym. Przychody z podatku VAT stanowiły w Chinach w 2024 roku blisko 40 proc. wszystkich wpływów podatkowych. 

Polityka
Nicolás Maduro deklaruje gotowość do rozmów z USA o walce z przemytem narkotyków
Materiał Promocyjny
Bankowe konsorcjum z Bankiem Pekao doda gazu polskiej energetyce
Polityka
Szwecja integruje za wszelką cenę
Polityka
Prokurator generalna USA zamieściła wykres, który chwalił administrację Joe Bidena. Szybko zniknął z sieci
Polityka
Włoski rząd zmieni ordynację wyborczą, by ułatwić Giorgii Meloni utrzymanie władzy?
Materiał Promocyjny
Technologie, które dziś zmieniają biznes
Polityka
Rok 2025 i Donald Trump: poparcie spada, a ceny nie
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama