Reklama

Rząd szuka pieniędzy. W Funduszu Solidarnościowym brakło na 13 emeryturę

Pożyczką z Funduszu Rezerwy Demograficznej rząd chce ratować wypłatę świadczenia obiecanego emerytom na stałe.

Publikacja: 14.03.2023 15:23

Rząd szuka pieniędzy. W Funduszu Solidarnościowym brakło na 13 emeryturę

Foto: Adobe Stock

Rząd na stałe wpisał wypłatę 13. emerytury do systemu świadczeń społecznych. Ma być wypłacana co roku z Funduszu Solidarnościowego. To fundusz, którego celem jest – jak czytamy na stronach Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej – „udzielanie wsparcia społecznego, zawodowego, zdrowotnego oraz finansowego osobom niepełnosprawnym, a także udzielanie wsparcia finansowego emerytom i rencistom”. Dalej czytamy też, że „funkcjonowanie Funduszu Solidarnościowego zgodnie z ideą jego utworzenia ma służyć zapewnieniu kompleksowego wsparcia osobom niepełnosprawnym oraz emerytom i rencistom, wpływając jednocześnie na większy komfort życia wskazanych grup społecznych”.

Czytaj więcej

Politykom łatwiej zabierać pieniądze, niż odkładać. Obraz rezerwy na emerytury

Problem w tym, że w Funduszu Solidarnościowym najwyraźniej zaczyna brakować pieniędzy i nie ma z czego wypłacić 13. emerytury. W tej sytuacji rząd przygotował projekt rozporządzenia, który ma pomóc uzupełnić te braki. Sięgnie w tym celu do Funduszu Rezerwy Demokratycznej. Udzielona przezeń Funduszowi Solidarnościowemu jednorazowa pożyczka w wysokości 5 mld zł ma być przeznaczona na wypłatę 13. emerytury i obsługę wypłaty tego świadczenia. Pożyczka ma być spłacona w 10 ratach, w latach 2028-37. Rząd tłumaczy, że operacja ta służyć ma zachowaniu płynności finansowej zarówno Funduszu Rezerwy Demograficznej, jak i Funduszu Solidarnościowego.

Jak czytamy na stronach ZUS głównym celem utworzenia Funduszu Rezerwy Demograficznej było zwiększenie bezpieczeństwa wypłacalności świadczeń z ubezpieczenia emerytalnego. Jest on zasilany m.in. ze składek na ubezpieczenie emerytalne (od 2008 r. - 0,35 proc.). Trafia tam też 40 proc. środków uzyskanych z prywatyzacji mienia skarbu państwa, pomniejszonych o kwoty obowiązkowych odpisów na fundusz reprywatyzacyjny. Pieniądze z Funduszu Rezerwy Demograficznej przede wszystkim miały w przyszłości uzupełniać wynikające z przyczyn demograficznych niedobory funduszu emerytalnego. Rządzący dali sobie jednak także prawo do sięgania do niego po nieoprocentowane zwrotne pożyczki uzupełniającą środki funduszu emerytalnego na bieżącą wypłatę świadczeń.

- Po pierwsze to drenowanie rezerwy demograficznej, a leci na nas metoryt kryzysu demograficznego. Po drugie to jest "trick" księgowy zaniżajacy deficyt "budżetu państwa" – skomentował na twitterze Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych. - Hochsztaplerzy ze Świętokrzyskiej [mieści się tam siedziba Ministerstwa Finansów] zapowiedzieli na Stadionie Narodowym "konsolidację funduszy" aby było rzekomo przejrzyściej. A tu kolejna machlojka księgowa - dodał.

Reklama
Reklama

- PiS przyznał, że na „13. emeryturę” nie ma pieniędzy. Ale co tam, oni pożyczą, a my - obywatele - oddamy z odsetkami – skomentowała także na twitterze Izabela Leszczyna, posłanka KO. - Wszyscy ministrowie finansów z PiS za nieodpowiedzialne i nieudolne zarządzanie finansami państwa powinni stanąć przed sądem. Kaczyński i Morawiecki za brak KPO – dodała.

Finanse
Setki ton złota w rezerwach NBP. Ile ich jest i gdzie się znajdują? Nowe dane
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
BLIK trafi na giełdę? Spółka ma ambicje stać się podwójnym jednorożcem
Finanse
To byłby spektakularny debiut. Blik może wejść na giełdę
Finanse
Nowa metoda kradzieży na BLIK. Można nieświadomie zostać pośrednikiem przestępców
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama