Łukaszenko 14 marca podpisał dekret, zgodnie z którym ministerstwo finansów może spłacać dług państwowy w walucie krajowej. Publikacja na ten temat pojawiła się na stronie internetowej wydziału 17 marca. Ministerstwu finansów zakazano również zbywania udziałów w spółkach, udziałowcom z krajów, które nałożyły sankcje.
Tekst dekretu, cytowany prze gazetę Kommersant mówi, że w przypadku nałożenia przez „nieprzyjazne kraje” sankcji, które mogą spowodować „zamrożenie” projektów inwestycyjnych na terytorium Białorusi, władze mogą spłacać tym krajom dług publiczny w walucie krajowej .
Czytaj więcej
Odsetki należne posiadaczom rosyjskich euroobligacji dolarowych w kwocie 117,2 mln dolarów, Rosja spłaciła w dolarach, choć Kreml zapowiadał, że zr...
Dekret Łukaszenki odnosi się również do zakazu dla akcjonariuszy z krajów, które nałożyły sankcje, na zbywanie akcji „w uprawnionych funduszach takich osób prawnych według wykazu ustalonego przez Radę Ministrów”.
Reżim nadał też sobie prawo do ustalania „podwyższonej stawki podatku od dochodów organizacji zagranicznych w związku z ewentualnymi wypłatami dywidend, tantiem, dochodów z odsetek”.
Większość międzynarodowych organizacji finansowych odmówiła współpracy z Białorusią. Dług publiczny przekroczył 26 mld dolarów (stan na lipiec 2021 r. - ostatnie dostępne dane) a wielkość rezerw złoto-walutowych w przeliczeniu na walutę obcą jest znikoma.
Na dzień 1 grudnia Narodowy Bank Białorusi poinformował o dostępności 8,744 mld dolarów w złocie i rezerwach walutowych. Ponad połowa kwoty przypada na złoto i aktywa niepłynne, a realna waluta banku centralnego Białorusi to o połowę mniej - 3,944 mld dol. Te pieniądze ledwo starczają na rok spłaty pożyczek zagranicznych.
Największym kredytodawcą Białorusi jest Rosja.